Forum Psychologiczne

Forum Psychologiczne

  • Nie jesteś zalogowany.

#1 2009-12-07 05:13:50

nj dsvsfmakvmapfsd

Gość

Chcę się zabić..

Czy życie musi być takie dziwne??? Czy nie jest za mało to co nas otacza...??? utrudniamy sobie wszystko, dlaczego nie można sobie tego ułatwieć... nie wiem z kim moge o tym pogadać.... chcę czuć się jak psychiczni w filmie... na środkach odużają pomocy..cych... moze i szukam pomocy,,, Ehhh... czy ktoś mnie slyszy,,,,moze ktoś czuje to samo?? zycie dla mnie stalo sie udreką...moji rodzice. moj zwiazek.... czemu oby dwie tych stron mnie nie akceptuja. moze dlatego ze jestem poza marginesem??? a jak jestem to chyba powinieniem sie usunac:/

 

#2 2010-01-01 00:33:10

najpierw pomyśl

Gość

Re: Chcę się zabić..

kto powiedział, że żyjesz poza marginesem?? To, że przestałeś odczuwać pozytywy życia nie wpływa na stosunki Twoich bliskich do ciebie. Co Ci da odebranie sobie życia? Żyje się tylko jeden raz, a gdy się z niego rezygnuje, to niczym poddanie się bez walki. Pomyśl sobie o rzeczach, których jeszcze nie zrobiłeś, o swoich marzeniach. Czy po burzy nie wychodzi słońce?? Po przykrych chwilach, zawsze przychodzą te przyjemne. Decyzja o odebraniu sobie życia jest nieodwracalna. Przemyśl to dobrze. Przypomnij sobie o osobach i rzeczach, które kochasz! Czy naprawdę warto z nich teraz rezygnować? W końcu i tak śmierć po nas przyjdzie, sama...

 

#3 2010-02-12 15:12:27

Plasterek

New member

Zarejestrowany: 2010-02-12
Posty: 7
Punktów :   
WWW

Re: Chcę się zabić..

Ja bym chciał zapytać o brak akceptacji w związku - czym się przejawia?
Ja znowu uważam, że jednak ludzie dążą do tego żeby życie sobie ułatwiać - przekonasz się o tym na każdym kroku.
Samobójstwo nie jest ułatwieniem, jest pójściem na łatwiznę.
No i właśnie - co oznacza życie poza marginesem? lub też na marginesie?
"nj" - prawdziwa rozmowa potrafi rozwiązać Twoje problemy. Porozmawiaj z rodziną i ze swoją drugą połówką. Powiedz im, że jesteś na etapie, gdzie zgubiłeś się w swoim życiu. Poproś o wsparcie. Z pewnością pomogą.


Jeśli szukasz pomocy psychologicznej, napisz do mnie

Offline

 

#4 2010-02-26 15:53:06

justaaa

Gość

Re: Chcę się zabić..

POmóżcie !!!

mam problem ;/

od 7 lat przyjaźnie się z Dominiką , lecz w  1 klasie gimnazjum rodzieliła nas nauczycielka ponieważ uważała że ona mnie zgarsza nawet jeśli o  naukę chodzi  i ja płakałam po kątach a  udawałam że jzu mi an niej nie zależy jej też było ciężko bardzoo , ale nie mówiłam jej prawdy że to przez nauczycielkę . Ona niezdała w gimazjum i teraz ja jestem w  2 a ona w  1 i dopiero teraz jej powiedziałam jak to było naprawdę . Wybaczyła i nadal się "przjaźnimy" ona ma nowe koleżanki juz ja z resztą też i mówiła mi z  3 razy że jak widzi jak jestem z  moimi 3 koleżankami  w szkolę na przerwie to że ją bierze szlak i  bym z nią chodz trochę spędzała skoro mi na niej zależy . a ja że oczywiście przyjaciółka ważniejsza i się poprawię . Jednak czym więcej mi mówi to ja tym bardziej mniej  z nią rozmawiam - baa! ja wg  z nią nie gadam , ale z tymi innymi koleżankami owszem . Nie wiem dlaczego tak postępuje ;( , to tak jakby kogoś ból sprawiał mi jeszcze większą satysfakcję ;/ . Chcę przestać kolegowac się z  innymi ale nie umiem , mam blokadę w  sercu i widzę jak sama siedzi pod klasą  a ja wygłupiam się  z innymi ;/ . Zależy mi na niej , ale przez rok się nie przyjaźniliśmy , moze to ma znaczenie ? POMOCY ? , jestem taka okrutna , tnę się i juz nie raz myślałam o tym by się otruć , bo zmienił mi się strasznie charakter jestem obojętna i okrutna .

 

#5 2010-03-01 12:50:14

Plasterek

New member

Zarejestrowany: 2010-02-12
Posty: 7
Punktów :   
WWW

Re: Chcę się zabić..

justaaa - rozwiązaniem na Twój problem jest spotkanie się z Twoją przyjaciółką. Najprostsze rozwiązania są najlepsze. Nie szukaj innych dróg, a najlepiej nie szukaj powodów tylko rozwiązań, a problem sam się rozwiąże. Zatem spotkaj się z nią i napisz jak było.


Jeśli szukasz pomocy psychologicznej, napisz do mnie

Offline

 

#6 2011-03-18 19:07:58

asiaaaaaaa

Gość

Re: Chcę się zabić..

we mnie wszystko krzyczy. Mam studia, pracę, chłopaka. Mój narzeczony jest daleko a ja go zdradziłam. Jestem szmatą. Studia olewam, nie mogę zmusić się do nauki, chciałabym żeby mnie ktoś dobił, sumienie mnie zjada od środka. bo nie wiem czy mam odwagę odebrać sobie życie. Jestem do niczego. Myślałam, żeby z okna skoczyć ale z trzeciego piętra to za duże ryzyko na przeżycie. A do tego jeszcze tak świetnie udaję, że wszyscy w okół myślą że jestem najszczęśliwszą osobą na świecie, nie chcę ich wyprowadzać z błędu. Nikt nie lubi nieszczęśliwych ludzi. A ja chcę tylko umrzeć. Tyle. Pozdrawiam.

 

#7 2011-03-19 10:51:32

Monika Dreger psycholog

Administrator

Zarejestrowany: 2007-01-29
Posty: 2025
Punktów :   

Re: Chcę się zabić..

spotkaj się z psychologiem, masz depresję, pewnie wywołaną rozłąką z chłopakiem i zdradą, a w konsekwencji wyrzutami sumienia. Moim zdaniem potrzeba Ci terapii, poszukaj poznawczo-behawioralnej, w Twojej sytuacji powinna być najbardziej skuteczna.

Powodzenia

Offline

 

#8 2011-03-24 20:53:58

lis84

Gość

Re: Chcę się zabić..

Od dziesięciu lat próbuje się zabić i nic. ludzie którzy piszą że jestem tchórzem nigdy nie wiedzieli co tacy ludzie jak ja czują. dla mnie jest to najlepsze wyjście. nie mam dla kogo żyć. Nie jestem rozpieszczonym synkiem bogatego tatuśa i rozumiem ludzi z probemami z którymi sobie nie mogą sami poradzić.tacy ludzie jak ja przez forum poszukują POMOCY.

 

#9 2011-03-29 21:46:40

okkkokok

Gość

Re: Chcę się zabić..

nie wiem co się ze mną dzieje... zawsze byłam szczęśliwa, taka niepoprawna optymistka, a od jakiegoś czasu to się tak kompletnie zmieniło, że zaczęłam się bać. codziennie płaczę, nie potrafię sobie poradzić z najmniejszymi problemami, moje myśli mnie powoli zabijają... zaczęłam myśleć o samobójstwie... tak bardzo bym chciała żeby ktoś mi pomógł, ale nie umiałabym nawet wytłumaczyć co mi jest i co mnie doprowadziło do takiego stanu, wolę udawać, że wszystko jest ok, a ludzie nawet jeśli widzą jakieś zmiany to myślą, że to chwilowe, albo tak jak mój chłopak każą mi się ogarnąć... to tak strasznie boli kiedy on tak mówi... nie wiem co mam zrobić... widzę, że jest coraz gorzej, ale nie umiem sama sobie z tym poradzić...

 

#10 2011-03-31 22:57:13

eclipso

Gość

Re: Chcę się zabić..

okkkokok - może spróbuj coś zmienić w swoim życiu? Może wkradła się w nie rutyna, bliscy wiele od Ciebie oczekują a ty nie potrafisz im sprostać? Coś musi być w Twoim życiu takiego, co nie pozwala Ci być szczęśliwą. Spróbuj to znaleźć, zastanów się, co sprawia, że tak się czujesz?
Jakie są Twoje relacje z chłopakiem? Piszesz, że każe Ci się "ogarnąć". Spróbuj z kimś o tym porozmawiać, tak otwarcie, nie kryj się ze swoimi uczuciami. Pójdź może do psychologa, mi na przykład bardzo pomogło opowiadanie o sobie, swoim życiu, problemach. Taka osoba nawet nie musi nic mowić. Najważniejsze, że Ciebie wysłucha i Ty sama usłyszysz swoje słowa - to pozwala spojrzeć inaczej na pewne sprawy i wiele rzeczy zrozumieć. Porozmawiaj sama ze sobą - co Cię dręczy?

Ja też jestem w kropce. Czasami wydaje mi się, że nie mam wyjścia z sytuacji i nawet nie wiem co mogłoby się stać, gdybym nagle rozstała się z moim chłopakiem. Nie chodzi o zranienie, ale ja praktycznie jestem od niego uzależniona. Finansowo. Zawsze starałam się być niezależna, zarabiałam sama na siebie, studiowałam, mieszkałam sama i świetnie sobie radziłam. Jesteśmy razem od 7 lat. Ostatnio postanowiliśmy zamieszkać razem. Wszystko szło świetnie, do czasu. Ja zaczęłam mieć problemy z pracą, nie mogłam znaleźć nic konkretnego. Jak już coś znalazłam, to na krótko, a kasa uciekała w czasie gdy byłam bez pracy. Mimo, że zawsze wszelkimi kosztami dzieliliśmy się na pół, ostatnio to on przejął ich większość. W tym momencie mieszkamy w domu po jego babci, ale to tylko chwilowe, bo on ma być niedługo sprzedany. Myśleliśmy o własnym mieszkaniu, ale jest problem z kredytem, bo ja nie pracuję. Gdyby chciał kupić mniejsze mieszkanie tylko dla 1 osoby, bez problemu dostałby kredyt sam i mógł mnie olać. Stąpam po bardzo cienkim lodzie, zwłaszcza, że czasami daje mi powody żeby myśleć, że to się może bardzo szybko skończyć. 7 lat i zero myśli o małżeństwie. To takie nijakie. Jakbyśmy się teraz rozstali to ja zostaję z niczym. Nie mam gdzie mieszkać, nie mam kasy, nic. Dzisiaj się znowu pokłóciliśmy o jego głupiego brata. Koleś tak strasznie działa mi na nerwy. Potrafi zadzwonić o 23 czy może pożyczyć jakąś pierdołę (np dzisiaj szejker do czegośtam), jechać przez pół miasta tylko po to. Jakby nie było sklepów! Mogłabym godzinami wymieniać rzeczy, jakie ten koleś wyprawia. Jest kompletnym egoistą i wykorzystuje wszystkich dookoła, a najbardziej swoich bliskich. Mój facet jest na każde skinienie jego paluszka, a kiedy ja sobie nie życzę, żeby braciszek zawracał nam dupę na każdym kroku to ja jestem ta najgorsza. Dzisiaj powiedziałam o jedno słowo na jego temat za dużo i drogo mnie to kosztowało. Teraz mam sobie szukać innego mieszkania. Dowiedziałam się, że jestem dzikusem i nie potrafię żyć wśród ludzi, wszyscy mnie wkurzają i powinnam się wyprowadzić, a najlepiej wyjechać na bezludną wyspę. Moje przeprosiny on ma w dupie, braciszek jest przecież dla niego ważniejszy.
Głupia jestem. Zawsze mówiłam sobie - nie uzależniaj się od faceta, bo na dobre ci to nie wyjdzie. Teraz wiem, że powinnam siebie wtedy posłuchać. Nie wiem jak sobie poradzę. Albo skończę w rynsztoku albo na torach...

 

#11 2011-04-01 21:55:42

szarosc1489

Member

Zarejestrowany: 2011-03-27
Posty: 18
Punktów :   

Re: Chcę się zabić..

ktos kiedys powiedzial mi tak ze zycie nam daje tyle problemow i ciezarow tyle na ile jestesmy w stanie udzwignac,,moje mysli o samobojstwie tez mialy kiedys miejsce kiedys..bo zaczelam luzniej podchodzic do zycia i spelniac marzenia nie poddawajcie sie!! ja jestem od roku bezrobotna chce uciec z domu jak najszybciej nie ma za co..ale nie poddaje sie wiem ze kiedys sie ulozy wszytsko jak sami nie mozemy ulozyc to zawsze znajda sie chetne duszyczki co nas pociesza korzystajmyz  tego

Ostatnio edytowany przez szarosc1489 (2011-04-01 21:57:06)

Offline

 

#12 2011-04-11 21:30:51

Załamanaaaaa

Gość

Re: Chcę się zabić..

Dlaczego życie jest takie okrutne?? Gdy juz znalazłam miłosć swojego życia, tego jedynego to moja rodzina go nie akceptuje, co z tego że nie jest bogaty, że nie wyglada jak DiCaprio albo ktoś tam jeszcze inny, chyba ważne jest tylko to że ja go akceptuje i chce z nim być a on ze mną, ważne jest to że się kochamy. Rodzice go nie akceptują, pilnują mnie na każdym kroku, nawet do sąsiadki nie moge isc bo zaraz idą za mną albo dzwonią czy aby gdzieś nie poszłam ;/;/ mam już tego dość, użeram się z nimi od pół roku i psychicznie juz tego nie wytrzymuje ;(;( dlatego prosze pomóżcie mi, powiedziecie jak mogłabym sobie odebrać życie szybko i bezboleśnie prosze!!

 

#13 2011-04-12 10:16:34

 Malchos

Przyjaciel forum

Skąd: Tarnów
Zarejestrowany: 2010-12-21
Posty: 503
Punktów :   10 

Re: Chcę się zabić..

Załamanaaaaa napisał:

Dlaczego życie jest takie okrutne?? Gdy juz znalazłam miłosć swojego życia, tego jedynego to moja rodzina go nie akceptuje, co z tego że nie jest bogaty, że nie wyglada jak DiCaprio albo ktoś tam jeszcze inny, chyba ważne jest tylko to że ja go akceptuje i chce z nim być a on ze mną, ważne jest to że się kochamy. Rodzice go nie akceptują, pilnują mnie na każdym kroku, nawet do sąsiadki nie moge isc bo zaraz idą za mną albo dzwonią czy aby gdzieś nie poszłam ;/;/ mam już tego dość, użeram się z nimi od pół roku i psychicznie juz tego nie wytrzymuje ;(;( dlatego prosze pomóżcie mi, powiedziecie jak mogłabym sobie odebrać życie szybko i bezboleśnie prosze!!

Odebranie sobie życia wcale nie zbliży Cię do ukochanego. Uczyni to zbliżenie tylko niemożliwym. Oczywiście, że ta sytuacja przypomina historię dwóch skłóconych rodów w Weronie, ale właśnie ta historia jest ostrzeżeniem i daje nadzieję, otwarcie na inne możliwe rozwiązania.

Zacznijmy od tego, że napiszesz, ile masz lat?

Offline

 

#14 2011-04-21 23:31:54

żałość

Gość

Re: Chcę się zabić..

Mam ogromny problem ze sobą. Potrzebuje pomocy. Odkąd pamiętam chciałam się zabić. W wieku 14 lat chorowałam na anoreksję, do dziś mam problemy z odżywianiem. Dziś zjadłam o wiele za dużo czuję się obrzydliwa, nie mam nad niczym kontroli. Na dodatek mam problemy z samoakceptacją, nic mi się w mojej wizualności i wnętrzu nie podoba. Podjęłam decyzję o operacji plastycznej, kwota jaką zażądał doktor przerosła mnie jednak.  Zazwyczaj brakowało mi odwagi do ostatecznej decyzji o zabójstwie. Jak miałam 4 latka jadłam płatki kwiatków i białe kuleczki, takie które rosną na żywopłocie żeby się zabić. Potem brałam duże dawki leków. Bez skutków. Czuję, że nie poradzę sobie z życiem, nie sprostam mu, nie dam rady. Mam idealna siostrę, która uczy się świetnie, na studiach odnosi same sukcesy, jest szczupła i kochana przez rodziców. Nie chcę się do niej porównywać, ale ja nie dam rady jej przebić. Za 2 tyg mam maturę, wiem, że nie pójdzie mi ona dobrze. Jestem imbecylem, nie potrafię się nauczyć, mam slabe oceny, nie wiem gdzie chcę iść na studia. Najgorsze jest to, że moi rodzice, siostra, ani znajomi nie wiedza , że mam takie problemy. Na co dzień staram się być radosna i uśmiechnięta. W środku mam ochotę się zabić, sończyć z sobą. Umrzeć i nie mieć problemów. To tak kusi. Boję się jedynie bólu, możliwości poniżenia, gdy samobójstwo mi nie wyjdzie i tego, ze nigdy więcej nie poczuję zapachu perfum mamy, i nie będę mogła się do niej przytulić. Z resztą jestem złym człowiekiem, a nie chciałabym trafić do piekła. \w sumie może już się zabiłam, i życie jest piekłem.

 

#15 2011-05-10 13:05:35

Łuki

Gość

Re: Chcę się zabić..

Do WAS wszystkich potrzebujących pomocy :]

Życie nie jest wcale takie złe jakie się wydaje. Sam miałem niejednokrotnie zrobić to od czego teraz chcę być jak najdalej. Wiele razy pewnie podobnie jak Wy nie chciałem wstać z łóżka, nie chciałem pomagać, uśmiechać się (pffffff jak ktoś inny do mnie podszedł i się chciał ,,powygłupiać ,, albo się chichrał do mnie, albo co gorsza czasem niektórzy ze mnie ), uczyć i chodzić do szkoły, wychodzić do sklepu...Naprawdę trudno było żyć!!!! Oj bardzo, wolę już do tego nie wracać. Pocieszałem się, choć może to głupie, że inni mają dużo gorzej i duuuużo trudniej. Miałem kompleksy do swojego ciała i wgl no i akurat te ciągle mam ;/. Ale gdy wkońcu się przemogłem i wyszedłem do miasta to ogądając się na prawo i lewo stwierdziłe (choć pawdę mówiąc takie a ja mam to złe a on to fajne, takie porównywanie co nie? jest złe a nawet bardzo złe. Musimy tak i Wy jak ja:) próbować wyrabiać w sobie takie własne poczucie pewności siebie. To trudne bo nawet dobry kolega czy  koleżanka żadko lubią prawić Nam komplementy ;( ALE trzeba próbować i patrząc w lustro wcale nie jestem taki zły jak to mówi tata, mama, Franek czy Władzia xD ten czy tamta jestem prawie zajebi... jestem naprawde niezły, fajny... Potem może ubrać się w swoje ulubione ciuchy i próbować uśmiechać się rozmawiać,przepraszać, godzić się itd...Początki będą TRUDNE nawet bardzo, ale czym więcej prób tym szybsze pozytywne efekty ) Potem jak przez jakieś tornado dotarło do mnie, że niby głupie i zwyczajne:
1) a nawet taka ,,porażka,, (jak niektórzy mówią ofc) modlitwy i powieżanie się za pośrednictwem np. zmarłych albo swoich patronów, msza święta, spowiedz, pismo święte kurrrrrrrde no naprawde POMAGAJĄĄĄ (chyba nawet najbardziej )!!!

2) jazda rowerem, spacerm, las próba zachwytu naturą (czasami niestety zaśmieconą albo zanieczyszczoną ale łiii tam) kurna POMAGAJĄĄ

3)muzyka ale ulubione kawałki  ino i byle nie symfonie Beethovena xD ja np. lubie bardzo Miss Li (Good morning, bababa) Y.M.C.A i Believe te piosenki ze Shreka xP albo radio ja lubie radioplus.pl i rmf maxx

4)próbować przypominać sobie miłe chwile z naszego życia, śmieszne sytuacje i wgl (pewnie czytając myślisz takich nie było ble ble ble ... PEWNIE że były zapomniałeś, że jesteś zaje.... i fajny i wgl ) musiały być takie jak nie pamiętasz pisz ja ci przypomne xPd)
Staraj sie odpedzać te złe, smutne myśli

5) Organizuj tak sobie dzień żeby było jak najmniej czasu na Te głupie przemyślenia ;* Chociaż tak jak kiedyś było za komuny przekładaj rzeczy z miejsca na miejsce ;PP

6) Jak się ktoś śmieje albo na Ciebie patrzy to nie znaczy od razu że z Ciebie może poprostu w Twoją stronę ! |A jeśli nie to uznaj to za jego słabość, że nie potrafi lepiej siedzieć cicho (co jest DAREMM!!) albo wymyśleć czegoś śmiesznego tylko z 2-giej osoby się naśmiewać np. Ciebie czy tam mnie :8

7) Staraj się nie przejmować tym co mówią inni oczywiści bierz pod uwagą, czasem zdarza się ludziom powiedzieć coś z dobrych zamiarów xP! Ale bądź ostrożny i pamietaj jak o Tobie mówią to przeważnie z zazdrości! Ty też unikaj plotkowania To głupie.

8) Kładąc się spać pamiętaj, że jutro będzie duuuużo LEPIEj bo jesteś mądrzejsza o ten jeden ,,dzisiejszy,, dzień!!! ;*

9)STAWIAJ SOBIE CELE DO KTÓRYCH PRAGNIESZ DĄŻYC!!!! I JAK MASZ JAKIEŚ PROBLEMY CZY KOMPLEKSY pamietaj, że to XXI wiek jest MEDYCYNA I TECHNIKA czynią ``CUDA`` małe piersi, albo chłopacy inne miejsca eeeee świat nie może być JEDNAKOWYYYYY!!! ;*

10)

Mam 18lat i też 2 lata walczyłem z deprechą ale wkońcu powiedziałem DOŚŚŚĆĆ! Czas na ........... ogar. Się rozpisałem, ale wiem jak mojeżycie WYGLĄDAŁO i jak WYGLĄDA i chce żebyście też na NOWO PRZEJRZELI! To mój mail masz jakikolwiek prablym pisz Chce Ci pomóc czuję, że to mój CEL moje POWOŁANIE. Bóg dał mi łaske, że przejrzałem a ja chce teraz Wam choć ciutek naprowadzić jak się mi udało to mój mail: wnetrzprojekty@wp.pl- taki dziwny bo jestem na architekturze krajobrazu i już se już taki walnałem. A co!  xP

 

Stopka forum

RSS
Powered by PunBB
© Copyright 2002–2008 PunBB
Polityka cookies - Wersja Lo-Fi


Darmowe Forum | Ciekawe Fora | Darmowe Fora
www.forumpsychologiczne.pun.pl