Forum Psychologiczne

Forum Psychologiczne

  • Nie jesteś zalogowany.

Ogłoszenie


  • Index
  •  » Związki
  •  » Kiedy mogę znów zacząć walczyć o ukochaną - Bardzo proszę o pomoc

#1 2010-10-26 10:15:44

gotowy_do_walki

New member

Zarejestrowany: 2010-10-25
Posty: 3
Punktów :   

Kiedy mogę znów zacząć walczyć o ukochaną - Bardzo proszę o pomoc

Witam wszystkich serdecznie i bardzo proszę o radę i jakieś podpowiedzi może oparte własnymi doświadczeniami.

Odeszła ode mnie dziewczyna z którą planowałem wspólną przyszłość mieszkanie ślub rodzinę. Mieszkaliśmy u mojej matki ok. pół roku. Byliśmy ze sobą blisko dwa lata. Uważam że poza kilkoma nie porozumieniami czy kłótniami byliśmy bardzo szczęśliwą i kochającą się parą. Odeszła ode mnie tłumacząc że dusi ją ten związek że ona robi dużo w brew sobie i że nie chce spędzić ze mną reszty życia. Nie czuje do mnie tyle co ja do niej. Uwierzcie mi że to stało się z dnia na dzień. W sobotę byliśmy razem na imprezie jak zakochani wróciliśmy do domu kochaliśmy się całą noc. W niedzielę wyczułem że jest coś nie tak żeby w poniedziałek stwierdziła że się wyprowadza. Dla mnie to był szok dla naszych rodzin również. Jej rodzina bardzo mnie zaakceptowała jak również moja ją. Teraz mijają dwa tygodnie od rozstania. Oczywiście próbowałem wszystko wyjaśnić pytałem dlaczego odpowiedź była że w niej coś pękło że na początku było ok. ale teraz już nie.Nie potrafiłem tego pojąć bo kto rozstaje się w sumie z dnia na dzień kiedy wszystko wydaj się dobrze. Błagałem o jeszcze jedną szansę chcąc naprawić to co było złe. Po przemyśleniu stwierdzam że mogło jej się wiele rzeczy nie podobać. Mieszkała ze mną w mieszkaniu matki więc już trochę dyskomfort chociaż moja rodzina bardzo ją pokochała i ona również żyła z nimi świetnie. Problem mógł być taki że ja ciągle byłem i czułem się jak u siebie. Nie miałem na przykład problemu żeby usiąść przy komputerze i coś tam sobie dłubać podczas gdy ona siedział z moją rodziną a nie przy niej nie było. To taki przykład i takich drobnostek można by w sumie wiele znaleźć.
Ona odeszła i to jest najważniejsze może trochę monotonii wdarło się do naszego zycia gdy zaczynaliśmy nie było weekendu żebyśmy ze znajomymi wyszli gdzieś na miasto a w ostatnim czasie to jakoś umarło. Gdy zabierała swoje rzeczy serce pi pękało. Spytałem czy ma kogoś powiedziała ze nie ale jest ktoś kto się nią interesuje i świetnie się dogadują. On się teraz rozwodzi i świetnie się rozumieją. Ale że ona go traktuje jako przyjaciela.

Teraz jej nie ma przy mnie. Nie wiem co robi i to mnie boli jak się czuje wiem tylkoż wynajmuje pokój u jakiejś kobiety. Jej rodzice mieszkają poza miastem a ona pracuje w Gdańsku. Nie śpie po nocy nie jem zacząłem znowu palić nie ma mnie po prostu kocham ją bardzo i nie wierze że ona mnie nie. Nie da się tak po prosu skreślić dwóch lat życia. Duzo pomagają mi przyjaciele i rodzina ale nawet najlepsze słowa otuchy nic nie dają. Widzę że się starają chcą żebym nie myślał żebym wychodził z domu gdzie wszystko ją przypomina. Mój przyjaciel powiedział żebym dał czas czasowi że jeśli mnie kocha to zatęskni. Chcę o nią walczyć ciężko mi z tym. Jeśli się dusiła w związku ze mną to na pewno potrzeba czasu. Sam wiem co to znaczy i wiem jakie to jest męczące. Nie pisze nie dzwonię żeby mogła nabrać dystansu chociaż tak bardzo bym chciał zadzwonić i porozmawiać. Ale teraz może to przynieść odwrotne rezultaty od pożądanych.

Proszę o podpowiedź kiedy móc zacząć odzywać się do nie żeby nie spalić wszystkiego w blokach. I jak mógłbym to zrobić chce ja odzyskać i żeby była szczęśliwa.

Ostatnio ciągle dzwoni do mnie ktoś z jej rodziny i pyta co się stało a ja nie potrafię im odpowiedzieć na to pytanie bo sam nie wiem.

Nie potrafię opisać dokładnie tych relacji między nami w tych paru słowach ale naprawdę się kochaliśmy do ostatnich dni naszego związku i nie wierzę że to mogłoby się tak skończyć.

Pozdrawiam i błagam o pomoc.

Offline

 

#2 2010-10-26 12:28:23

 myszczak

Member

Skąd: Kujawy
Zarejestrowany: 2010-07-27
Posty: 14
Punktów :   

Re: Kiedy mogę znów zacząć walczyć o ukochaną - Bardzo proszę o pomoc

hej,
jak się czyta twoją wypowiedż to samemu nie mozna w to uwierzyć. szczerze mówiąc jest to dziwna sytuacja że tak z dnia na dzień to się stało, ale i taka sytuacja jest możliwa.
także po kolei:
1. piszesz że sam nie wiesz czemu tak to się stało. myślę że masz prawo otrzymać od niej wyjaśnienia DLACZEGO?
2. piszesz że boisz się do niej odezwać żeby jeszcze bardziej nie pogorszyć sytuację. rozumiem to. ale moim zdaniem powinieneś działać ale działać suptelnie i rozważnie.
    ja na twoim miejscu zadzwoniłabym do niej i spokojnym tonem głosu prosiła o spotkanie bądź jeśli to nie możliwe żeby chociaż cię wysłuchała i wtedy żeby się zastanowiła nad kwestią spotkania.
   powiedz po prostu że nie rozumiesz jej decyzji i chciałbyś żeby ona ci to wytłumaczyła tym bardziej że mieliście wspólne plany i życie i że chociażby z tego względu zasługujesz na szczerą rozmowę z jej strony. pamiętaj jednocześnie że podczas rozmowy musisz subptelnie i z wyczuciem podkreślać że cały czas ją kochasz, tęśknisz. jeśli ta rozmowa nie potoczy się po twojej myśli i emocje wezmą górę, to na koniec zdecydowanie ale spokojnie podkreśl że będziesz czekał aż  się do ciebie odezwie z konkretnymi decyzjami z jej strony. pamiętaj że możesz troche czasu czekać więc w tym czasie niewydzwaniaj do niej nieustannie bo to będzie męczoce i dla niej i dla ciebie , ale co jakiś czas możesz się przypominać ale nie za często.
nie ma czego zwlekać jesli coś jest nieuniknione, trzeba kuć żelazo puki gorące ale z wyczuciem.
na początku myślę że te kwestie są najważniejsze żeby ułożyć jakis "plan" na później. bo jak wnioskuje na ten moment nic nie wiesz.
także życze powodzenia i mam nadzieję że jeszcze się odezwiesz aby zdać relacje

Offline

 

#3 2010-10-26 14:46:29

gotowy_do_walki

New member

Zarejestrowany: 2010-10-25
Posty: 3
Punktów :   

Re: Kiedy mogę znów zacząć walczyć o ukochaną - Bardzo proszę o pomoc

Dzięki za odpowiedź.
Nie dopisałem może w poprzednim poście że ten temat dlaczego i w ogóle był poruszony. Gdy wiedziałem ze to już koniec poszedłem na chrzciny do córeczki jej siostry miałem nadzieje że uda się tam coś odkręcić ale myśle że byęłm tam bo bardziej ja chciałem a ona chciała pewnie tylko dlatego że nie powiedziała jeszcze rodzinie i byłyby pytania gdzie jestem i co się stało a tego chciała uniknąć. Na tej uroczystości i potem na przyjęciu traktowała mnie jak powietrze w ogóle nie zwracając na mnie uwagi ja siedziałem jak kołek wśród obcych ludzi i czułem się jakbym miał zwymiotować za chwilę. Jej rodzice skumali się wtedy że coś jest nie tak ze mną i ona im powiedziała na osobności że to koniec i że się ode mnie wyprowadza. Widziałem ich miny i próbę udawania ze nic się nie stało przed resztą gości. Było tam takie zamieszanie ze ja nie zdążyłem z nimi ani słowa zamienić wytłumaczyć nie wiem co ona im powiedziała może mają żal do mnie.
Wracając do domu razem z nią po mieszance alkoholu i emocji rozkleiłem się chyba pierwszy raz od dzieciństwa. Ona zaczęła mnie przepraszać ze tak mnie rani i ze nie chciała tego pytając o powody odejścia podała jeszcze raz te same co już pisałem czyli wygaśniecie uczucia brak oparcia we mnie czy nawet brak wspólnych tematów. Została wtedy na noc u dziadków i nie wróciła ze mną do naszego jeszcze niedawno wspólnego mieszkania. Jakiś czas później przyjechała po resztę swoich rzeczy obiecałem sobie że będę silny i nie dam po sobie poznać jak cierpię. Z trudem się udało, rozmawialiśmy ogólnie. Spytałem co robi na co dzień jak się jej mieszka i takie tam. Wszystko się układa odpowiedziała. Spytałem co robiła w sobotę powiedziała ze była na imprezie w naszym ulubionym klubie, o zgrozo. Spytałem z kim i usłyszałem „po co ci to wiedzieć chcesz jeszcze bardziej się stresować, zacznij nowe życie”. To jest dla mnie jak wyrok. Osoba która jest ci najbliższa okazuje się twoim katem jakbyś w ogóle jej nie znał wbija ci nóż w serce z zimną krwią.
Jak sobie pomyślę ze jest z innym to mnie krew zalewa. Przecież jeszcze nie tak dawno wyznawaliśmy sobie miłość.
Nie mogę narzekać na powodzenie u płci przeciwnej i mógłbym się również z kimś spotykać ale wszystkie kobiety wypadają blado w porównaniu z tą osobą z moich wspomnień, i nie potrafię zaakceptować ze zmieniła się o 180 stopni.
Moje Zycie wygląda teraz jak sinusoida raz jestem w głębokiej depresji cierpie rozmyślając żeby potem się dowartościować stwierdzić ze mogę góry przenosić i znowu wszystko traci na wartości bo jej już przy mnie nie ma.

Offline

 

#4 2010-10-28 11:56:46

 myszczak

Member

Skąd: Kujawy
Zarejestrowany: 2010-07-27
Posty: 14
Punktów :   

Re: Kiedy mogę znów zacząć walczyć o ukochaną - Bardzo proszę o pomoc

hej,
to rzeczywiście trudna sytuacja, sama nie mogę zrozumieć czemu twoja dziewczyna tak postąpiła. w gruncie rzeczy jej powody odejścia są mało racjonalne dla mnie i nie aż tak poważne żeby posunąć się do ostateczności i zakończyć wasz związek.
czy wcześniej w jej zachowaniu nie zauważyłeś nic niepokojącego, coś innego czego niegdy nie miało miejsca?
Może to co ją mocno boli, skrywa głęboko w sobie i nigdy o tym nie mówiła? można tylko przypuszczać. ale trzeba przyznać że to coś jest poważnego. nie bez powodu wyprowadziła się od ciebie i podjęła tak zdecydowane kroki.

Offline

 

#5 2010-10-28 19:38:48

gotowy_do_walki

New member

Zarejestrowany: 2010-10-25
Posty: 3
Punktów :   

Re: Kiedy mogę znów zacząć walczyć o ukochaną - Bardzo proszę o pomoc

Trochę się wydarzyło w ostatnich dniach. Niestety nic pozytywnego napisałem do niej smsa żeby się spotkać i porozmawiać. Napisała że nie ma o czym że jej odpowiada tak jak jest.
Najgorsze było jednak przede mną poszedłem do pracy i podszedł do mnie kolega z którym spotykaliśmy się nieraz i często razem spędzaliśmy czas. Mówił że szedł wczoraj wieczorem ze swoją narzeczoną z parkingu i spotkał ją w objęciach innego faceta. Zadowolonych i uśmiechniętych. Spytał co się dzieje.
Opowiedziałem mu o rozstaniu. Teraz wiem że odeszła do innego i jest mi jeszcze trudniej nie mam motywacji do tego żeby walczyć o nią, bo już chyba mimo że wciąż ją kocham nie potrafiłbym. Wychodzi na to że po dwóch latach bycia razem nie zasłużyłem sobie nawet na szczerość z jej strony. Pytałem o powody czy kogoś ma i w żywe oczy mi kłamała.
Jestem rozbity i zniechęcony.

Offline

 

#6 2010-10-29 10:06:17

 myszczak

Member

Skąd: Kujawy
Zarejestrowany: 2010-07-27
Posty: 14
Punktów :   

Re: Kiedy mogę znów zacząć walczyć o ukochaną - Bardzo proszę o pomoc

Taka informacja z pewnością nie jest budująca i zachęcająca do walki. Wydaje mi się jakby twoja dziewczyna na prawda miała tego dość. tylko jaki jest konkretny powód tego? może brakowało jej czegość w waszym związku i szukała tego w innym. lecz to nie jest najlepszy kierunek rozwiązania.
ja bym próbowała do końca walczyć ale w delikatny sposób. jeśli będziesz zbyt natarczywy to może to podziałać odwrotnie,. jeśli kochasz to walcz do końca i obserwuj jej ruchy. jeżeli rzeczywiście nie daje żadnych nadzieji, jeśli chce być z tym innym to bym odpuściła. i tak zbyt wiele cię to kosztuje ale próbuj , żeby później powiedzieć sobie że się starałem i wykorzystałem wszystkie możliwości.

     Skąd wiedzieć, czy powinniśmy raz jeszcze spróbować?
     Nikt za nas nie odpowie na to pytanie:
     trzeba się wsłuchać w swoje kochające serce.

Offline

 

#7 2011-10-09 22:11:26

Monika Dreger psycholog

Administrator

Zarejestrowany: 2007-01-29
Posty: 2025
Punktów :   

Re: Kiedy mogę znów zacząć walczyć o ukochaną - Bardzo proszę o pomoc

Witam,

W związku z przeniesieniem forum psychologicznego na nowy serwer powyższy wątek zostaje zamknięty. Niestety, z uwagi na regulamin obowiązujący na portalu pun.pl nie mamy możliwości przeniesienia treści. W związku z tym serdecznie dziękujemy za wszystkie zamieszczone przez Państwa wypowiedzi i zapraszamy do kontynuowania wątków pod nowym adresem: www.forumpsychologiczne.org

Pozdrawiam

Offline

 
  • Index
  •  » Związki
  •  » Kiedy mogę znów zacząć walczyć o ukochaną - Bardzo proszę o pomoc

Stopka forum

RSS
Powered by PunBB
© Copyright 2002–2008 PunBB
Wersja Lo-Fi


Darmowe Forum | Ciekawe Fora | Darmowe Fora
website zakupy grupowe pokrowce na krzesła szycie notowania walut forex opakowania do odżywek