Forum Psychologiczne
* * * [Jakie są według Ciebie granice prywatności w małżeństwie?] * [Trochę o stresie w pracy] * * *
* [Jak możesz pomóc osobie dotkniętej depresją?] *
Witam. Tak jak w temacie. On leczył się kiedyś ,lecz leczenie polegało na przyjmowaniu leków ,które pewnego dnia rzucił (jak to usłyszalam złapałam sie za głowe bo wiem ,że tak nie wolno robić..) Był u różnych specjalistów ,az w końcu zrezygnował. Jesteśmy ze soba 8mies. ,znamy sie troche dłużej,dowiedziałam się o jego dolegliwości i objawach nie od razu. Próbuje chodzić z nim na spacery ,nawet wtedy gdy jest już ciemno (ma ataki gdy jest ciemno, gdy jest daleko poza domem ,gdy idziemy w środku dnia jest ok ).On boi sie iść dalej niż za nasze osiedle, chociaż w ciągu dnia idziemy dalej i byl mi za to wdzięczny. Byliśmy pare razy na koncertach po których zawsze ataki (duszności?,paniki) przychodziły .On czuje sie beznadziejnie ,ma niska samoocene, jego matka jest nienormalna (jakby nie chciała żeby się leczył ,odwołała mu wizyte ,twierdząc że nie ma kasy na nią a nast. dnia wydaje kase na byle co) ,jego ojciec też ma nerwice i coś z płucami.
Myśle że za dużo sobie wkręcił do głowy mój facet ,bojąc sie o wszystko.
Często nie mam juz siły, nie wiem co robić ,ciagle te ataki .Mówi mi ze kiedys na wakacjach było ich mniej ,ale więcej w czasie roku szkolnego .
Ja zaczynam studia ,on w naszym mieście 2 szkoły (do 2 powraca) (takie prawie studia...) .Mnie frustruje to że jestem na zaocznych i bede musiala gnić w tym mieście ,gdy marzyłam o dziennych.
Często płacze bez powodu. Też sie leczylam kiedys ,lecz myślę ze za wcześnie rzuciłam leki a przed maturą rzuciłam terapie (tłumacząc ogromem materiału i brakiem czasu). Wydawało mi się że psycholog nie traktuje mnie powaznie i wszystko co jest mówione na terapii mówi mojej matce.
Nacisnełam na niego i za pare tyg. będzie miał (mam nadzieje) terapie. Tylko ,że ja już nie wiem co robić ,jak mu pomóc. Męczy mnie to ,że nie idziemy na randki do kina ,gdziekolwiek poza to osiedle,bo nie ma kasy i ataki będą . Może to brzmi tak jakbym chciała wszystko dla siebie ale ja chce mu pomóc ,mam 19lat ,nie znam nikogo kto by był w moim wieku i z osobą która jest chora..
Offline
Member
Lariano, myślę, że oboje powinniście się zgłosić do poradni zdrowia psychicznego, najlepiej do psychiatry, który zdiagnozuje, czy i jakie leki powinniście przyjmować. Kolejny krok to podjęcie terapii. W przypadku osoby z nerwicą to nieodzowne. Dobrze jest ustalić sobie taki plan działania. Uspokoić emocje, nerwy. Róbcie rzeczy, które Wam obojgu sprawiają przyjemność, a nie dodają problemów. Sprawiajcie sobie małe przyjemności, by Wasze życie było radośniejsze. Rozwijajcie własne pasje. Macie siebie, a to bardzo dużo. Ja również od wielu lat choruję na nerwicę, a obecnie doszła do tego depresja. Ale leczę się i chodzę na terapię. Nie mam jednak wsparcia w drugiej osobie, więc ceńcie siebie nawzajem. Macie na pewno przyjaciół, znajomych. Spotykajcie się z nimi w miarę możliwości. Znajdźcie sposoby, by pomimo dolegliwości Wasze życie nabrało barw. A leczenie powinno powoli dawać efekty. Pozdrawiam i trzymam kciuki.
Offline
Moniko twoja terapia jest darmowa?
Dowiedzieliśmy się że u niego nie jest w naszym mieście darmowej terapii jestem załamana. Wiem że sobie ja rade dam ale chcę żeby on był zdrowy ,depresja aż tak sie nie objawia ,ukazuje na zewnątrz jak nerwica. Wiem że jego rodzice nie dadzą mu kasy na terapie ,matka utrzymuje jego i ojca..
Offline
Member
Lariano, żeby mieć możliwość darmowej terapii, muszę jeździć do sąsiedniego miasta. Spróbuj dowiedzieć się w jakiejś Przychodni Zdrowia Psychicznego, czy w Waszym mieście nie ma takiej terapii refundowanej przez NFZ. Jeśli nie, znajdźcie w sąsiednim mieście. Ja wiem, że to się wiąże z dodatkowymi trudnościami, a dojazd też kosztuje. No ale jakoś trzeba sobie poradzić. Powodzenia!
Offline
Tylko że on od 5 lat nie jeździl dalej poza nasze miasto (raz jechalismy do miasteczka obok ) .On jezdzil z mamą do wielu lekarzy i ostatnio jest zdołowany .I nie chce zadnych lekarzy ,zrazil sie do tamtych .
Offline
Member
Lariano, Twój chłopak przede wszystkim musi CHCIEĆ coś zmienić w swoim życiu. Od jego woli zależy najwięcej. Może niech porozmawia z innymi chorymi? Jakieś forum internetowe? Gdy człowiek poczuje, że chce być WOLNY i uwierzy, że to możliwe, wtedy przeszkody maleją... Życzę Wam powodzenia.
Offline
Administrator
Witam,
W związku z przeniesieniem forum psychologicznego na nowy serwer powyższy wątek zostaje zamknięty. Niestety, z uwagi na regulamin obowiązujący na portalu pun.pl nie mamy możliwości przeniesienia treści. W związku z tym serdecznie dziękujemy za wszystkie zamieszczone przez Państwa wypowiedzi i zapraszamy do kontynuowania wątków pod nowym adresem: www.forumpsychologiczne.org
Pozdrawiam.
Offline