Forum Psychologiczne
* * * [Jakie są według Ciebie granice prywatności w małżeństwie?] * [Trochę o stresie w pracy] * * *
* [Jak możesz pomóc osobie dotkniętej depresją?] *
Strony: 1
Wątek Zamknięty
Witam
Nie wiem, od czego zacząć. Nie wiem.
Jestem roztrzęsiona.
Moja mama ma 64 lata. Jeśli chodzi o stan fizyczny = nie najlepsze zdrowie. Przeszła m.in. operację usunięcia łagodnego guza mózgu. Poza tym od 30 lat cierpi na bezsenność, bywała u specjalistów, niestety - nic nie pomagało, śpi 3-4 godziny, nie więcej. Chyba wyprobowała wszystkie mozliwe tabletki na bezsenność.
A teraz do rzeczy
Moi rodzice są małżeństwem od 46 lat (!!!). Niezbyt udanym. Tata to w gruncie rzeczy dobry człowiek, ale jest tyranem psychicznym, wszystko zawsze musiało być tak, jak on chciał, a mama się podporzadkowywała. W młodości trochę szumiał, podobno po moim urodzeniu się uspokoił (jestem późnym dzieckiem, mam 12 lat starszą siostrę). Mamie było cieżko, tata ciągle w pracy, albo z koleżkami, później jak się wyszumiał to się zamknął w sobie dosłownie i w przenośni. Zamknięty pokój, jadł obiad u siebie, telewizja u siebie. Nigdzie nigdy z mamą nie był. Kontakt ze znajomymi został urwany. Tylko wakacje a mazurach i to w miejscu, gdzie tata jeździł od 30 lat na ryby. Moja mama kocha słońce i plazę, więc pobyt na tej głuszy to była katorga, tylko gotowanie i usługiwanie.
na dodatek tata schorowany, więc całe życie rano budząc się zastanawiałyśmy się, co dzisiaj będzie - czy będzie się dobrze czuł (wtedy był całkiem fajny), czy będzie się źle czuł = wtedy był wręcz okropny, gbur, niemiły, zamknięty.
i tak 46 lat minęło.
W międzyczasie mama miała tą operację. Bezsenność. Różne kłopoty w pracy.
Na całego zaczeło się w maju. Moi rodzice mieli wspólną przyjaciółkę, kobitę teraz 70 letnią, która często się spotykała z nimi (ale zawsze osobno z mamą, osobno z tatą, jakoś im się wtedy lepiej gadało).
W maju mama zauważyła, że ta pani zna bardzo wiele szczegółów z ich zycia, ich wspólnych problemów. Poczuła, że ktoś przekroczył granicę.
Rozpętała aferę. Że tata ma romans z tą panią. To, co było przyjaźnią, legło w gruzach.
Mama zachowywała się jak chora osoba, robiła awantury tej pani na ulicy, dzwoniła do jej domu, wysyłała smsy. Dodam, że ta pani, to taka do rany przyłóż, a jednocześnie "uszy osiedla" - wie wszystko o wszystkich i wtrąca się niemiłosiernie w nieswoje sprawy. Ale nieważne. Mama sprawdzała tacie komórkę. OSkarżała, że się z nią spotyka za jej plecami. Tata przysięgał, że nic takiego nie ma miejsca. i tak dzień w dzień.
Z mamą było coraz gorzej. wpadała w paranoję. Bywały miłe chwile, bywały koszmary. tata zabrał mnie w czerwcu na mazury, pojechałam z nim i z moją córką 1,5 roku. Mama została sama w domu, co podziałało na Nią jeszcze gorzej. Ciągłe smsy i straszenie. Apogeum pewnego dnia: zadzwoniła, że wypiła dwa drinki i zaraz połknie wszystkie psychotropy, które ma w domu. Ja 500 km od domu, wszyscy daleko. Zero przyjaciół. Na szczęście jakoś udało mi się Ją odwieźć od tego przez telefon.
Na żadne leczenie nie chce się zgodzić, uważa, że wszystko z Nią ok, tylko my Jej wmawiamy chorobę i jesteśmy wszyscy przeciwko Niej.
do dzisiaj cały czas to samo.
Dzisiaj kolejny przełom, wczoraj tata podszedł do mamy i pogłaskał Ją po nodze. Mama nawrzeszczała, że co to znaczy, zamiast Ją przytulić, to on Ją głaszcze, pewnie tamtą tak głaskał [sic!].
dzisiaj od rana wysyła do mnie smsy, upiła się i poszła gdzieś, skąd dzwoniła do mnie, że ma wszystkiego dość.....
nie wiem, co robić
mieszkam w warszawie, mam małe dziecko i męża w pracy w ciągłym wyjeździe
ja dopiero od miesiąca wróciłam do pracy po wychowawczym
mama ma do mnie i do siostry głęboki żal, że wyjechałyśmy do warszawy, nie zostałyśmy blisko nich, w katowicach.
sytuacja jest tak zagmatwana i skomplikowana, że mi samej nie chce się żyć....
co robić....
Offline
Administrator
Witam,
W związku z przeniesieniem forum psychologicznego na nowy serwer powyższy wątek zostaje zamknięty. Niestety, z uwagi na regulamin obowiązujący na portalu pun.pl nie mamy możliwości przeniesienia treści. W związku z tym serdecznie dziękujemy za wszystkie zamieszczone przez Państwa wypowiedzi i zapraszamy do kontynuowania wątków pod nowym adresem: www.forumpsychologiczne.org
Pozdrawiam.
Offline
Wątek Zamknięty
Strony: 1