Forum Psychologiczne
* * * [Jakie są według Ciebie granice prywatności w małżeństwie?] * [Trochę o stresie w pracy] * * *
* [Jak możesz pomóc osobie dotkniętej depresją?] *
Od roku jestem w związku z Kamilem,jest to zwiazek na odległość 100km.Po 3 mcach naszej znajomości poznałam kogoś-Rafała choć nie wiązałam z nim rzadnych planów na coś więcej niż tylko zwykła znajomość.Spotkalismy się raz,drugi i tak to się wszystko zaczęło aż po 3 mcach naszej znajomości kiedy wyjechalam za granicę na 4 tyg.uświadomiłam sobie że się w nim zakochałam,uświadomiłam sobie kto tak naprawdę jest dla mnie ważny i doszlam do wniosku ze z Kamilem mnie nic nie łączy,jest mi zupełnie obojętny i dla mnie mógł by nie istnieć.Broniłam się przed tą miłością...Rafalowi od samego początku jednak powiedzialam że nie chcę mieć nikogo i choć się spotykaliśmy to nie byliśmy i nie jestesmy razem ja tak chciałam a on się na to godził bo jest we mnie szaleńczo zakochany.Rafał wie ,ze spotykam się z Kamilem lecz myśli że to mój znajomy a tak naprawdę Kamil jest moim facetem!!!Z Rafałem jest nam tak cudownie,wszystko robimy razem,rozumiemy się bez słów,on mi daje ogromne poczucie bezpieczeństwa,mogę na niego liczyć ZAWSZE w zdrowiu i chorobie,jest ze mną na dobre i na złe.A ja????żyję w kłamstwie,zdradzie bo tak naprawdę sypiam z nimi dwoma choć unikam zbliżeń z Kamilem,bronię się przed tym...Cudowne chwile przeżywam z Rafałem i choć mam 34 lata to przeżywam swoją drugą szaleńczą młodość i zaznaję chwil jakich nigdy nie zaznałam...Kocham a oszukuję,kocham a zdradzam:(Kamil o niczym niewie chyba sie nawet niczego nie domyśla o nic nie pyta a dla mnie to ułatwienie.Jest mi tak zle,z dnia na dzień coraz gorzej się czuję z tą swiadomością jak bardzo ranię drugie osoby,popadłam w depresję,mam chwile zalamania,nie chce mi się żyć.Nie chcę żyć w klamstwie ale niewiem i nie potrafię zakończyć związku z Kamilem,nie chcę go zranić tym bardziej że jego poprzednia kobieta z którą był 10 lat od niego odeszła.Niszczę sobie i komuś życie.Rafałowi odbieram chęć do życia tym że spotykam się z Kamilem-to go zabija kiedy jadę na weekend lub parę dni do niego.Ja tak samo cierpię:(Niewiem jak mam powiedzieć o wszystkim Kamilowi i jak to zakończyć????Głupio mi przed jego rodziną bo oni mnie polubieli i zaakceptowali tak samo moją 13 letnią córkę.NIE CHCĘ DALEJ TAK ŻYĆ W KŁAMSTWIE!!!Kocham Rafała i to z nim chcę być.Bardzo pragnę mieć drugie dziecko ale najpierw muszę poukładać swoje życie jak należy...boję się tego co będzie dalej???Chcę żyć normalnie,mieć jednego faceta,stworzyć normalny dom,kochającą się rodzinę.Moja córka też niewie co jest grane kiedy widzi dwóch mężczyzn w moim życiu.Przewaznie w tygodniu jest Rafał a w weekendy jest Kamil...PROSZĘ O POMOC I WSPARCIE,POTRZEBUJĘ TEGO BO NIE CHCĘ JUŻ TAK ŻYC
Ostatnio edytowany przez aniusia33 (2010-08-05 00:28:54)
Offline
New member
witaj
ja byłem a właściwie nadal chyba jestem w takim związku
ona jest z innym i jak twierdzi nic do niego nie czuje itd itd....
napiszę Ci tylko tyle że.... czasem warto postawić wszystko na jedną kartę by nie stracić prawdziwej miłości więc powinnaś zakończyć związek z jednym z nich bo w ten sposób krzywdzisz ich oboje.... musisz wybrać między nimi....
a obojętnie którego zostawisz to któryś z nich cierpieć będzie....
po Twoim poście trochę rozumiem tą osobę z którą ja jestem bo pewnie ona też ma tak rozdarte życie jak Twoje ;(
zdradzasz ich dwóch a najbardziej oszukujesz samą siebie!!!!!!!!!!!
nie możesz mieć ich oboje więc jedynym wyjściem jest bycie w porządku ze samą sobą i nie życie w ciągłym kłamstwie....
życzę Ci powodzenia i odwagi w podjęciu właściwej decyzji.....
Offline
Zgadzam się z moim przedmówcą. Nie oszukuj się.
Wiem, że to nie jest proste, ale jesteś już dojrzałą kobietą a gdybyś nie napisała ile masz lat to do teraz myślałbym że napisała to nastolatka.
Psychologia wiedza, która pomaga
Offline
Administrator
Witam,
W związku z przeniesieniem forum psychologicznego na nowy serwer powyższy wątek zostaje zamknięty. Niestety, z uwagi na regulamin obowiązujący na portalu pun.pl nie mamy możliwości przeniesienia treści. W związku z tym serdecznie dziękujemy za wszystkie zamieszczone przez Państwa wypowiedzi i zapraszamy do kontynuowania wątków pod nowym adresem: www.forumpsychologiczne.org
Pozdrawiam
Offline