Forum Psychologiczne

Forum Psychologiczne

  • Nie jesteś zalogowany.

  • Index
  •  » Związki
  •  » Toksyczny mąż - Co mam dalej robić?:(

#1 2011-01-28 22:17:43

rubia1988

New member

Zarejestrowany: 2011-01-28
Posty: 1
Punktów :   

Toksyczny mąż - Co mam dalej robić?:(

Już wiem ze jestem w toksycznym zwiazku...
Jestem po slubie 4 lata... Moj maz od czasu kiedy zginal jego brat rodzony zachowuje sie  bardzo dziwnie. Cały czas się kłócimy ale to  nie jest moja wina,  ma o wszystko do mnie  pretensje, krytykuje mnie , wyśmiewa mnie i moja cala rodzinę, oskarża i złośliwie komentuje to, co powiem. Wszystko co robie jest złe...Ja czasem go usprawiedliwiam ale juz mam dosc... Ciagle placze i szukam pocieszenia... Wychodze do baru zeby sie oderwac ale jak wracam to robi mi straszna awanturę.. Kiedy powiem koledze na ulicy "czesc" to mnie obraża. Czasem sie zastanawiam dlaczego taka wrazliwa osoba jak ja trafila na kogos takiego...
Najgorsze jest to ze na to wszystko patrzy moj synek ktory coraz wiecej rozumie...
Probowalam z nim porozmawiac ale to bezsensu, poniewaz on twierdzi ze to wszystko moja wina.Ciezko mi od niego odejsc bo tutaj mam pracę, mamy wspolne mieszkanie a bez pieniedzy sobie nie poradze... Chcialabym uratowac tez zwiazek ale nie wiem co zrobic..
STrasznie sie staram ale on tego nie docenia. Proszę o odpowiedz co dalej robic:( Juz nie mam sil i czuje ze niedlugo wpadne w jakas depresje bo on wykonczy mnie psychicznie:(

Ostatnio edytowany przez rubia1988 (2011-01-28 22:22:22)

Offline

 

#2 2011-04-19 16:38:22

Ala.wroc

New member

Zarejestrowany: 2011-04-19
Posty: 1
Punktów :   

Re: Toksyczny mąż - Co mam dalej robić?:(

Hej, czytając o Tobie tak jakbym czytała o sobie.. Z tym,  że ja chyba wierzę w to, że męczę się w imię tego aby moja córeczka miała pełną rodzinę.. Ale jest też inny powód- boję się życia jako samotna mama.. jestem uzależniona od niego psychicznie do takiego stopnia, że potrafie go wytlumaczyc cokolwiek by nie zrobil, jak mnie nie skrzywdzil.. Jest mi bardzo ciężko, moi bliscy są już zmęczeni moimi ciągłymi problemami w domu i chyba przestali na to reagowac, więc zostałam z tym sama.. Potrzebuję kogoś kto poda mi rękę ale do nikogo się nie zwracam..Czuję się jak w jakiejś matni..Chcę zyc normalnie, cieszyc sie, ze jest ladna pogoda za oknem, pozartowac z kims, poczuc sie jak osoba rownowartosciowa, ale jestem w tym unieruchomiona..Wiem, ze dla kogos kto nie ma stycznosci z taki toksycznymi osobami moje slowa to jakies zalosne narzekania, ale ja naprawde nie wiem jak to uciac..skoro nie potrfaie zrobic nawet jednego kroku to jak dam rade to przetrzymac i byc silna.. Jak widac nawet jak idiotka szukam wsparcia w internecie..( koncze bo sie roryczalam, autorko powyzszego tekstu gdybys chciala pogadac, po prostu napisz..

Offline

 

#3 2011-04-20 17:19:43

 Malchos

Przyjaciel forum

Skąd: Tarnów
Zarejestrowany: 2010-12-21
Posty: 503
Punktów :   10 

Re: Toksyczny mąż - Co mam dalej robić?:(

Rubia 1988 i Ala.wroc, nie ma dwóch takich samych lub podobnych przyczyn, więc nie ma podobieństwa w sytuacji. Podobne mogą być jedynie emocje związane z przeżywaną sytuacją. Analogicznie jak z palcami i liniami papilarnymi: każdy ma palce, ale jego linie są niepowtarzalne.

Chcę zwrócić uwagę na dwie bardzo powtarzające się diagnozy: toksyczność i depresja. To są schematy postrzegania. Przed książkami opisującymi zjawiska toksyczności nikt takich przeżyć tak nie nazywał. Ale czy to znaczy, że nie było toksyczności? Nie, nie było świadomości, że to można tak nazwać.

Nasz organizm cały jest toksyczny: wątroba to składowisko trujących odpadów, każdy enzym i hormon może nas zabić. Żyjemy tylko dzięki koordynacji i równowadze. Małe zachwianie tej homeostazy i zaczynają się problemy.

Najdelikatniejszym, najwrażliwszym narządem jest mózg. Mała zmiana chemii organizmu i mózg zaczyna tracić właściwe rozpoznanie. Silne przeżycia powodują takie zachwiania. Wtedy dzieje się coś podobnego, jak przy alergii: mózg zaczyna traktować osoby bliskie jako wrogów. To błąd rozpoznania, nie zawsze od nas zależny. Utrwalenie się takiego stanu braku równowagi prowadzi do chorób psychicznych.

Rubia 1988, ważne pytanie: czy Ty miałaś jakiś udział w wypadku brata Twojego Męża? Czy to był brat bliźniak?

Dobrze, że zauważasz zmianę u Męża po wypadku Jego brata. Teraz trzeba ustalić, dlaczego to spowodowało taką zmianę.

Offline

 

#4 2011-06-10 13:46:16

martynika194

New member

Zarejestrowany: 2011-06-10
Posty: 2
Punktów :   

Re: Toksyczny mąż - Co mam dalej robić?:(

Hej!!!czytając to co napisałaś,to tak jakbym czytała o sobie!!ja jestem dwa lata po ślubie .>mamy trzy córki.jedna córka ta najstarsza jest z mojego poprzedniego związku.Wychodząc za mąż,myślałam że będzie cudownie,ale czar szybko prysł i została szara rzeczywistość!!!Myślałam,że mam fajnego męża-ale myliłam się.Miły i sympatyczny jest tylko dla swojej rodziny ,swoich znajomych itd.mnie traktuje z góry,wszystko robię źle.Na każdym kroku krytykuje to co robię,wyśmiewa się.Dwa miesiące temu urodziłam córkę i cały czas słyszę tylko "Ty grubasie"oczywiście twierdzi,że to tylko żarty,ale mnie to boli.Nie rozmawia ze mną bo twierdzi,że nie ma o czym.Nie daję już rady,czuję się przy nim jak zero. Z racji tego ,że dzieci    są jeszcze małe jestem z nimi w domu,zajmuję się całym tym bałaganem domowym.Mój mąż potrafi mi powiedzieć ,że ja nic nie robię  i ciągle wypomina,że nas wszystkich musi utrzymywać-Przykre to jest.Za każdym razem jak próbuję z nim porozmawiać,to kończy się to awanturą i jestem wyśmiana,że stwarzam niepotrzebne problemy.Mam już tego dosyć.Chciałabym żeby było jak kiedyś,ale nie wiem czy jest to jeszcze możliwe.Nie wiem już co mam robić, są przecież małe dzieci.

Offline

 

#5 2011-06-10 13:55:28

martynika194

New member

Zarejestrowany: 2011-06-10
Posty: 2
Punktów :   

Re: Toksyczny mąż - Co mam dalej robić?:(

Co robić jeśli sypie się małżeństwo, są dzieci,ale nie ma już miłości?Czy tkwić w takim chorym układzie właśnie ze względu na te małe istotki,które najbardziej potrzebują  tej MIŁOŚCI!!! poświęcić się dla ich dobra.od jakiegoś czasu zadaję sobie to pytanie i nie umiem na nie odpowiedzieć.

Offline

 

#6 2011-06-12 22:58:52

mika2011

Member

Zarejestrowany: 2011-01-26
Posty: 17
Punktów :   

Re: Toksyczny mąż - Co mam dalej robić?:(

Tak dzieci potrzebuja milosci ale jesli rodzice sie ciagle kloca ,mama zaplakana ,nie ma sily i energi na zajmowanie sie dzieciem w 100 procentach to lepiej sie rozejsc!!!!Ja tak uwazam i ja odeszlam od meza.Jest mi ciezko ale kiedy jestem z synem jestem dla niego w 100 procentach!!!Jak placze to wieczorami kiedy spi!!!Mysle ze taka ciagla szarpanina rodzicow gorzej wplynie na dziecko niz rozejscie sie!!!Dzieci nie sa glupie wszystko rozumieja!!!Moj syn w kwietniu skonczyl 2 lata kiedy maz sie wyprowadzil powiedzialam mu prawde ze tata mieszka w innym domku ,ze cie kocha itd itd przy kolejnej wizycie taty moj syn sam mowil ze tatus idzie juz do domku.Dzieci rozumieja wiecej niz nam sie wydaje!!!!Jestem szczesliwa ze moj syn nie musi ogladac i slyszec klotni rodzicow!!!!!!!!!A reszta jakos sie ulozy!!!

Offline

 

#7 2011-10-10 00:07:53

Monika Dreger psycholog

Administrator

Zarejestrowany: 2007-01-29
Posty: 2025
Punktów :   

Re: Toksyczny mąż - Co mam dalej robić?:(

Witam,

W związku z przeniesieniem forum psychologicznego na nowy serwer powyższy wątek zostaje zamknięty. Niestety, z uwagi na regulamin obowiązujący na portalu pun.pl nie mamy możliwości przeniesienia treści. W związku z tym serdecznie dziękujemy za wszystkie zamieszczone przez Państwa wypowiedzi i zapraszamy do kontynuowania wątków pod nowym adresem: www.forumpsychologiczne.org

Pozdrawiam

Offline

 
  • Index
  •  » Związki
  •  » Toksyczny mąż - Co mam dalej robić?:(

Stopka forum

RSS
Powered by PunBB
© Copyright 2002–2008 PunBB
Polityka cookies - Wersja Lo-Fi


Darmowe Forum | Ciekawe Fora | Darmowe Fora
dimagrire www.polityka365.pl