Forum Psychologiczne

Forum Psychologiczne

  • Nie jesteś zalogowany.

#1 2010-08-28 00:31:09

Jasminium

Member

Zarejestrowany: 2010-08-28
Posty: 17
Punktów :   

Jak odzyskać zaufanie ukochanej osoby?

witam,

mam poważny problem który wynikł z mojej głupoty i (do pewnego etapu w moim życiu) lekkiego podejścia do życia. Mianowicie... Rozstał się ze mną mężczyzna, który jest całym moim życiem. ...a co było powodem?... odzyskiwał mi dane
z komputera i przeczytał moje stare archiwum gg gdzie w jednej z rozmów flirtowałam ze znajomym. (którego nie widziałam nigdy na żywo) ...właściwie flirt to lekkie słowo, bo rozmawialiśmy o swoich preferencjach seksualnych i żartowaliśmy, że się spotkamy na przelotny seks. Oczywiście nie zamierzałam tego zrobić...Właściwie trudno mi określić czemu z nim rozmawiałam w taki sposób. Miałam potem wyrzuty sumienia i po tym zdarzeniu już nigdy z nim nie rozmawiałam na gg... Czuje się przez to niesamowicie głupio... Zdaję sobie sprawę z tego, że dla mojego mężczyzny wyglądało to jednoznacznie... Nie chciał słuchać moich wyjaśnień. Stwierdził, że mi nie ufa, wyzwał od najgorszych... wiem. może mi się należało.... popełniłam wiele błędów, które raniły mojego ukochanego. Chciał znać całą moją przeszłość. Powody rozstań z każdym facetem. Powody związania się z każdym facetem. Zaciskałam zęby i mimo tego, że nie łatwo mi było Mu o tym mówić to odpowiadałam na każde Jego pytanie... Chciałam być wobec Niego szczera... a wyszłam na zwykłą dzi**ę z

Ten mężczyzna zmienił moje życie, sprawił, że ponownie zaczęłam wierzyć w miłość, że chciałam być lepsza...  twierdzi, że ludzie
się nie zmieniają, że taka rozwiązła właśnie jestem... ja jednak dzięki Niemu zmieniłam swoje podejście do wielu spraw, nauczyłam się co jest najważniejsze...

Zapytałam się czy da mi ostatnią szansę. Powiedział, że ciężko mi będzie odzyskać Jego zaufanie, powiedział też, że nic mi nie obiecuje....


Proszę o radę i ocenę mojej osoby. Czy mój chłopak ma rację?

Ostatnio edytowany przez Jasminium (2010-08-28 00:33:30)

Offline

 

#2 2010-08-28 01:31:49

nella

Member

Zarejestrowany: 2010-08-25
Posty: 23
Punktów :   

Re: Jak odzyskać zaufanie ukochanej osoby?

Jasminium   z uczuciami sie nie igra,a Ty to zrobiłaś.Jednoznacznie. Pół biedy gdybyś pisała o bzdetach,ale pisałas o bardzo intymnych sprawach które są zarezerwowane dla tej jedynej najwazniejszej osoby.
Co do zmiany ..mozna nad sobą pracować.Oczywiście nie chodzi tu bys zrozumiała ze zle zrobilas flirtując bo o tym to ty dobrze wiesz.I zadna to praca nad sobą.Ale zajrzyj w głąb samej siebie.
Jesli chodzi o moje zdanie,wiem ze ludzie sie nie zmieniają.Wiem to na podstawie własnego doswiadczenia. Owszem moze człowiek byc "na chwile" inny by zadowolić te druga osobe,ale robi to w sumie wbrew samemu sobie,wbrew swojej naturze.
Na twoje pytanie "jak odzyskac zaufanie" odpowiem pytaniem..jestes gotowa nie zabic jego uczuc drugi raz?

Ostatnio edytowany przez nella (2010-08-28 01:34:19)


JAK W TWARZY DRUGIEGO CZŁOWIEKA ZOBACZYĆ TWARZ UMĘCZONEGO JEZUSA.......................................................................................................................................................................................................................................................................................................................................

Offline

 

#3 2010-08-28 08:29:44

Jasminium

Member

Zarejestrowany: 2010-08-28
Posty: 17
Punktów :   

Re: Jak odzyskać zaufanie ukochanej osoby?

Czytając moje archiwum dowiedział się o każdym kłamstwie jakie Mu powiedziałam. Kłamałam, bo bałam się, że Go stracę. Wstydziłam się swojej przeszłości. O jednych sprawach mówiłam do niego szczerze, o drugich Go okłamywałam... Rozumiem, że stracił całkowicie do mnie zaufanie. Na Jego miejscu zachowałabym się pewnie podobnie.... wiele razy chciałam Mu powiedzieć prawdę, ale zupełnie dziecinnie bałam się, że Go stracę. Teraz dostałam kopa na otrzeźwienie. Zrozumiałam jeszcze więcej rzeczy. Wie już o mnie wszystko. Niczym innym Go nie mogę zaszokować...
Wiem, że już nigdy Go bardziej nie zranię.
Nella ja już nie chcę zabijać Jego uczuć. On nie zasługuje na cierpienie.

Ostatnio edytowany przez Jasminium (2010-08-28 08:32:30)

Offline

 

#4 2010-08-28 09:41:46

nella

Member

Zarejestrowany: 2010-08-25
Posty: 23
Punktów :   

Re: Jak odzyskać zaufanie ukochanej osoby?

Jasminium,czasem zycie nas boleśnie uczy. Kazdy jest inny.Nie umialabym okłamać człowieka ktorego kocham.Z Twojej strony mysle ze nie tyle było kłamstwo ze nie opowiedzialas o swojej przeszłosci.Kazdy przeciez jakos zyje,cos robi,z kims sie zadaje. Nie ukrylas przeciez przed nim jakiejs choroby psychicznej,skłonnosci do kobiet itd. Nie mowilas tylko o swoich podejrzewam mezczyznach lub sprawach z nimi zwiazanych. a tego on wiedziec nie musi.Czy on ci o sobie az tak wszystko powiedzial? bo wątpie w to bardzo.Pozatym sa sprawy o ktorych czasem nawet lepiej nie mowic.Nie mowic jesli chce sie dobra dla zwiazku.I nie oznacza to kłamstwa ,tylko nie powiedzenie do konca prawdy.Dla dobra miłosci. Doradzil mi to kiedys spowiednik.
Mysle ze powinniscie porozmawiac troche powazniej,nie chodzi tu o dawanie sobie jakiejs szansy,ale o tym czy wiazecie wasza przyszlosc razem.
Moje rady słowa,traktuj z przymrużeniem oka.Sama jestem w niesamowicie ciezkiej sytuacji i nie wiem na ile moge byc dobrym doradcą.
Fajnie gdyby odpisał ci tomik,potrafi postawić do pionu. Ja poki co wiem jedno,ze jesli czlowiek trafia na takie forum to jest mu bardzo zle.Mysle ze tu zajrzy i ci napisze kilka słow.


JAK W TWARZY DRUGIEGO CZŁOWIEKA ZOBACZYĆ TWARZ UMĘCZONEGO JEZUSA.......................................................................................................................................................................................................................................................................................................................................

Offline

 

#5 2010-08-28 09:54:39

Jasminium

Member

Zarejestrowany: 2010-08-28
Posty: 17
Punktów :   

Re: Jak odzyskać zaufanie ukochanej osoby?

Nella dziękuję za odpowiedź.
Mój chłopak ma "ściśle określony" system wartości, którego całkowicie przestrzega. Nie wiem czy powiedział mi wszystko i czy też mnie w jakiejś kwestii nie okłamał. Uwierzyłam, że tak było i nie szukałam na to dowodu... Prawda jest taka, że jak zaczynałam rozmawiać z moim mężczyzną to spotykałam się jeszcze z innym. Co prawda ten inny nie był moim chłopakiem. Ale sam ten fakt mój obecny mężczyzna uważa za zdradę. Kiedy zaczęłam spotykać się z moim obecnym mężczyzną i  jak byłam pewna tego co jest między mną a nim to przestałam się spotykać z tym innym. Tu nie chodzi o zamianę na lepszy model. Po prostu z tym innym dobrze mi się rozmawiało, potem się okazało, że on chce związku... a ja nie byłam pewna swoich uczuć...  dlatego tak dryfowałam

Offline

 

#6 2010-08-28 10:08:18

nella

Member

Zarejestrowany: 2010-08-25
Posty: 23
Punktów :   

Re: Jak odzyskać zaufanie ukochanej osoby?

cyt:Mój chłopak ma "ściśle określony" system wartości, którego całkowicie przestrzega.  Puste słowa,uwierz mi..Przestrzega do czasu az sam ich nie złamie.

cyt"Ale sam ten fakt mój obecny mężczyzna uważa za zdradę. "
poprostu śmiech mnie ogarnął...Jasminium,powiedz mu jedno,niech błaga Pana Boga na kolanach by nigdy zdrady nie przeżyć...


JAK W TWARZY DRUGIEGO CZŁOWIEKA ZOBACZYĆ TWARZ UMĘCZONEGO JEZUSA.......................................................................................................................................................................................................................................................................................................................................

Offline

 

#7 2010-08-28 10:11:38

Jasminium

Member

Zarejestrowany: 2010-08-28
Posty: 17
Punktów :   

Re: Jak odzyskać zaufanie ukochanej osoby?

Nella zdrada to nie tylko to co robimy. Zdradzić można czynami, słowami i myślami....

Offline

 

#8 2010-08-28 10:17:54

nella

Member

Zarejestrowany: 2010-08-25
Posty: 23
Punktów :   

Re: Jak odzyskać zaufanie ukochanej osoby?

Tak Jasminium,o tym własnie mówie. A póki co ,Ty mu jeszcze nie ślubowałaś. Więc nie nazwalabym tego zdradą.Raczej igraniem z jego uczuciami.I twoim błądzeniem które jeszcze grzechem nie jest.

Moze tu znajdziesz jakąś odpowiedź dla siebie...Posłuchaj
http://www.youtube.com/watch?v=zfusL3xTKn4

Ostatnio edytowany przez nella (2010-08-28 11:06:55)


JAK W TWARZY DRUGIEGO CZŁOWIEKA ZOBACZYĆ TWARZ UMĘCZONEGO JEZUSA.......................................................................................................................................................................................................................................................................................................................................

Offline

 

#9 2010-08-28 14:37:42

Jasminium

Member

Zarejestrowany: 2010-08-28
Posty: 17
Punktów :   

Re: Jak odzyskać zaufanie ukochanej osoby?

Nella dziękuję,że próbujesz mnie usprawiedliwić. Ja jednak wiem,że dla takiego zachowania nie ma usprawiedliwienia. Z poprzednimi mężczyznami bynajmniej nie chodziłam tylko za rękę... Było ich aż ośmiu... Z pięcioma się przespałam. Kilku z nich kochałam. Kilku nie. Nie wiem co mną wtedy kierowało. Może zwyczajny strach przed samotnością, pragnienie doświadczenia czegoś nowego. Przystosowanie się do otoczenia ( wszystkie moje koleżanki pierwszy raz miały dawno za sobą i seks uważały za coś błahego. Pomyślałam, że może rzeczywiście tak go trzeba traktować) ... Żyłam tak pięć lat. Żałuję tego. Niesamowicie żałuję. Ukochany pokazał mi inną drogę życia różniącą się od tej którą ja podążałam...

Mój mężczyzna nie dostrzega we mnie żadnych pozytywnych cech. Powiedział mi "jesteś ładna i teraz właściwie tylko tyle mogę o tobie powiedzieć, nie zmienisz się, będziesz się źle czuła będąc wierną i oddaną jednemu"
Kiedy zrozumiałam, że to miłość przestałam zwracać uwagę na innych mężczyzn. Istniał dla mnie tylko On.

porozmawiałam z nim dzisiaj poważnie, lecz każde moje słowo uważał za frazes lub kłamstwo.

Zabrzmi to desperacko ale powoli tracę chęć do życia, nie wiem kompletnie co mam robić....

"Zmiany zachodzą tylko wtedy, gdy idziemy pod prąd, kiedy robimy coś całkowicie wbrew wszystkiemu, do czego przywykliśmy."

Ostatnio edytowany przez Jasminium (2010-08-28 16:34:17)

Offline

 

#10 2010-08-29 07:52:59

Rubin

Przyjaciel forum

Zarejestrowany: 2010-08-29
Posty: 93
Punktów :   

Re: Jak odzyskać zaufanie ukochanej osoby?

Miałem kiedyś wielkie wyobrażenie o miłości. Romantyczne. Kobiety traktowałem jak świątynie. Wspaniałe, godne szacunku i ze skrywaną tajemnicą którą miałem kiedyś nadzieję odkryć wspólnie z tą jedyną. Wyobrażałem sobie jak będziemy zawstydzeni i jak bardzo te i inne przeżycia ze wspólnego odkrywania zbliżą nas do siebie. Miłość fizyczną traktowałem jak pieczęć, która odbija się na obu osobach. Coś co jest podsumowaniem ich wspaniałej miłości i wyrazem najwyższego zaufania i oddania. Wiem, teraz widzę jaki byłem naiwny.

Spotkałem Ją. Poznawałem. Byłem szczęśliwy. Naiwny i głupi i ślepy. Dowiedziałem się później wiele o niej. O tym jaka jest, a nie o tym jaka chciała mi się pokazać. Dowiedziałem się, że odkryła już wszystko co możliwe ze sfery seksu i to nie zawsze z powodu jakiegokolwiek uczucia. Przy okazji kilka innych rzeczy też okazało się kłamstwem. Poznałem jak patrzy na życie, czym się kieruje i byłem przerażony. Nigdy nie byłem tak rozbity. Płakała kiedy o tym z nią rozmawiałem. Patrzyłem na Nią z obojętnością na twarzy, a w środku rozgrywały mi się rzeczy jakich nigdy nie doświadczyłem. Ale nie mogłem odejść. Na przemian widziałem w niej kogoś kim chciałbym by była, w kim się zakochałem i tę prawdziwą naturę. Chce się zmienić. Dla mnie. A ja nie wierzę, że to możliwe. Już jej nie ufam. Już nie szanuję. Ale na myśl, że ją zostawię ściska mi serce.

Czy mam niedojrzałe podejście i powinienem zacząć się przystosowywać do świata, bo taki jest? Odrzucić swoje naiwne (jak teraz czasem teraz sądzę) poglądy i uznać, że to jej podejście jest normalne? Boję się, że nawet jeżeli odzyska moje zaufanie, odbuduje to wszystko co runęło, to w łóżku które uważa za ważny aspekt... będę sobie zawsze wtedy przypominał zbyt wiele rzeczy...

"złoto dotknięte zbyt wiele razy traci swój blask"

Offline

 

#11 2010-08-29 09:45:05

Jasminium

Member

Zarejestrowany: 2010-08-28
Posty: 17
Punktów :   

Re: Jak odzyskać zaufanie ukochanej osoby?

nella napisał:

sa sprawy o ktorych czasem nawet lepiej nie mowic.Nie mowic jesli chce sie dobra dla zwiazku.I nie oznacza to kłamstwa ,tylko nie powiedzenie do konca prawdy.Dla dobra miłosci. Doradzil mi to kiedys spowiednik.

Rubinie pomyśl... Czemu kobieta o takiej przyszłości wybrała właśnie Ciebie? Może przestała wierzyć w prawdziwą miłość. taką bezwarunkową, bo życie ją nauczyło, że mężczyznom chodzi tylko o jedno. Fakt poddała się temu. Myślę, że wyjaśnienie można znaleźć w czymś co nazywa się przystosowaniem społecznym lub konformizmem. Trafiła do ludzi niewartościowych, którzy prowadzili taki tryb życia. Chciała osiągnąć równowagę między tym co jest w środku a tym co jest na zewnątrz - czyli w otoczeniu.... lub zwyczajnie podporządkowała sie normom, wartością i poglądom uznanym za obowiązujące w danej grupie społecznej na skutek nacisku osób tworzących tę grupę.... owszem zbłądziła, ale kto nie błądzi?...

łzy są kroplami krwi duszy...

myślę, że wstydziła się swojej przeszłości, dlatego wolała nic nie mówić. Chciała ukryć to w sobie... Może wasza miłość wskazała jej właściwą drogę? Może zrozumiała na czym polega życie? Zrozumiała, że seks nie jest tylko czynnością, ale symbolem całkowitego zaufania i oddania danej sobie. aktem miłości.



Przestańcie nazywać błędem to, co jest przeciwieństwem waszej prawdy, a prawdą to, co jest przeciwieństwem błędu. Antoine de Saint-Exupéry

Offline

 

#12 2010-08-30 15:29:23

Rubin

Przyjaciel forum

Zarejestrowany: 2010-08-29
Posty: 93
Punktów :   

Re: Jak odzyskać zaufanie ukochanej osoby?

Pewna kobieta gdzieś indziej opisuje jak zdradziła swojego męża.

"Wmawiałam sobie że to nie zdrada, gdy całuje się czy obejmuje...najdalej posunęłam się do zaspokojenia go ustami tłumacząc, że to "po koleżeńsku" bo on nikogo nie ma (siebie pozwalałam co najwyżej całować po piersiach)."

Ma poważnie zachwiany system wartości i niedojrzałe spojrzenie na małżeństwo. Uważa "zaspokojenie ustami" za coś "po koleżeńsku"...
Czy można wierzyć komuś kto wcześniej żył beztrosko, że nie wytłumaczy sobie w jakiś sposób podobnego postępowania?

Offline

 

#13 2010-08-30 20:39:18

Rubin

Przyjaciel forum

Zarejestrowany: 2010-08-29
Posty: 93
Punktów :   

Re: Jak odzyskać zaufanie ukochanej osoby?

Muzyk, po raz tysięczny grający tę samą melodię, gubi już jej sens.

— Antoine de Saint-Exupéry

Ile razy można powiedzieć "kocham" i nadal wierzyć, że mówi się coś ważnego?

Offline

 

#14 2010-08-31 01:11:27

tomik

Przyjaciel forum

Zarejestrowany: 2010-08-16
Posty: 92
Punktów :   

Re: Jak odzyskać zaufanie ukochanej osoby?

Hej Rubin, jest mi bardzo przykro że akurat to na Ciebie trafiło, widzę że jesteś idealistą, z którym życie się źle obeszło!  Proszę nie traktuj tego jako przytyk, a raczej jak wielki komplement.  Idealista, dla mnie to cały czas brzmi dumnie!  Twoje poglądy nie są naiwne, to ogromne piękne i głębokie pragnienie prawdziwej miłości, bo przecież miłość to największy cud tego świata!  Gdy dwoje ludzi, kobieta i mężczyzna, bezwarunkowo powierzają sobie swoje życie, ich wzajemne oddanie staje się siłą, która niesie ich po falach życia, pozwala przetrwać sztormy i burze.  Mówi się, że "mąż i żona stają się jednym ciałem".  Rzeczywiście, w akcie seksualnym łączą się tak ściśle, jakby byli jednym ciałem.  Ale nie jest to zwykły seks, małżonkowie uświęcają się poprzez wzajemną miłość.  Ich oddanie, miłość, wyłączność, tworzą nową jakość, niedostępną w trakcie przygodnego seksu (ci którzy go zaznali znają może to dziwne uczucie, gdy czują się fizycznie spełnieni, ale mimo to odczuwają jakiś brak sensu, jakąś duchową pustkę).  Jedność małżeńska dotyczy więc nie tylko sfery fizycznej, ale też emocjonalnej, duchowej.  Gdy ta emocjonalna więź zostaje zerwana, np. poprzez brak zaufania do partnera, seks staje się zabawką dla rozładowania popędów, ale odbiera mu się ten wyższy, transcendentalny wymiar.

Jasminium napisał:

Zrozumiała, że seks nie jest tylko czynnością, ale symbolem całkowitego zaufania i oddania danej sobie. aktem miłości.

To jest tak piękne zdanie, że powinno chyba być pisane dużymi literami.  To kwintesencja współistnienia kobiety i mężczyzny.  To największy z możliwych cudów tego świata.  Ten kto to przeżył wie o czym mówię.
Seks traktowany instrumentalnie jest tylko atrapą, namiastką prawdziwego aktu zawierzenia.

Poruszono tutaj zagadnienie "Gdzie są granice przyzwoitości lub jakie są granice zdrady?"  "Ona po koleżeńsku zaspokoiła go ustami". 

Ludzie są różni, pary różnią się swoimi zwyczajami i przyzwoleniem na swobodę seksualną.  Na jednym krańcu można wyobrazić sobie podejście typu "Niech sobie skacze, byleby nie przywlókł jakiejś niechcianej ciąży".  Na drugim jest chrześcijański model małżeństwa, wymagający od małżonków oddania i wierności.  Ja opowiadam się za tym chrześcijańskim modelem.

Coś z mojego doświadczenia:  moja małżonka wróciła niedawno z zagranicznej wycieczki, w której ja nie mogłem wziąć udziału.  Ponieważ jest atrakcyjną kobietą, nie zdziwiło mnie, że wzbudziła zainteresowanie jakiegoś wielbiciela.  Chociaż wiedział, że jest mężatką, podczas wycieczki podarował jej jakiś drobiazg, a jego marzeniem było przejść się z nią, trzymając się za ręce, po deptaku.  Żona drobiazg zwróciła i nie zgodziła się na wspólny spacer.  Sama o wszystkim mi opowiedziała.

I jak to oceniacie?  Sztywne, przesadne, nieżyciowe?  Czy trzeba tak "dmuchać na zimne"? 
Mówcie co chcecie, ale ja jestem dumny z jej wierności, że nie zaakceptowała propozycji mogącej otworzyć furtkę do czegoś więcej, rozniecić jego oczekiwania...  Oto co znaczy szanować małżeństwo jako najwyższą wartość!  Mówię Wam po ludzku, "serce rośnie" kiedy o tym myślę!  Gdy człowiek otrzymuje takie dowody wierności, chętnie ufa drugiej osobie, chce obdarzać ją bezwarunkowym zaufaniem, wówczas małżeństwo staje się wolnością, a nie kajdanami.  Wierność jest ogromnie budująca dla obojga małżonków. 

"Prawdziwa miłość daje człowiekowi korzenie - i skrzydła!"

Żyjcie wg moralnych drogowskazów, a zobaczycie że, "na dłuższą metę" będziecie wygrani.  Gdy innym porozpadają się przelotne flirty, wy będziecie czerpać radość z jedności małżeńskiej. 

Czyńcie użytek z mądrości Kościoła, nie próbujcie na nowo odkrywać koła
Ileś tam miliardów ludzi popełniało przed wami te same błędy, te same grzechy.  Nie musicie ich powtarzać.

Życie macie tylko jedno, to za mało aby je zmarnować.  Nie rozmieniajcie waszego życia na drobne. 

"Lepiej być kimś dla kogoś niż nikim dla wszystkich."

Możecie wprawdzie uczyć się na własnych błędach, bo te najlepiej się pamięta, ale za nie również płaci się najdrożej.  Postępując nieodpowiedzialnie możecie zadać niewypowiedziany ból cierpienia sobie lub partnerowi, popełnić błędy które będą nieodwracalne.  Życie jest bardziej złożone i wielowątkowe niż Wam się wydaje, a wasza wyobraźnia zbyt ciasna, aby przewidzieć wszystkie potencjalne konsekwencje.  Nawet gdy myślicie "a co tam, tylko ten jeden, jedyny raz", przecież nikt się nie dowie, ryzykujecie trudności o których przeczytać możecie w niniejszym wątku.

Nie ryzykujcie zaślepienia własną "subiektywną prawdą", lecz korzystajcie z mądrości Ewangelii.

Jasminium napisał:

Nella zdrada to nie tylko to co robimy.  Zdradzić można czynami, słowami i myślami....

Tak, i chodzi nie tylko o to, czy ta druga osoba zdoła się tego domyślić czy nie.  Gdy ograniczamy swoje zachowanie, gdy odmawiamy sobie tego co kuszące, gdy dobrowolnie stajemy się prawdziwie pokorni w imię miłości, Bóg obdarza nas jakąś niezwykłą łaską.  Pozornie wyrzekamy się siebie, ale w istocie stajemy się bardziej doskonali i spełnieni i zaczynamy emanować pozytywną energią.  Wkraczamy na ścieżkę duchowego rozwoju, która może zadziwić Was bogactwem kolorów.  Życzę Wam wszystkim, abyście odnaleźli swoje powołanie we wzajemnym szacunku i miłości.  Ta recepta przyniesie upragnione owoce...

P.S. Nella dziękuję za piękne słowa uznania, są "muzyką dla moich uszu".

Ostatnio edytowany przez tomik (2010-08-31 22:16:28)


"Tylko miłość jest twórcza" - Św. Maksymilian Maria Kolbe
Rok kolbiański: http://niepokalanow.pl/rokkolbianski/in … ymiliana,4
http://www.e-sochaczew.pl/sochaczew,wsp … 16795.html
polecam też: http://kswojciech.blog.onet.pl

Offline

 

#15 2010-08-31 08:27:10

Jasminium

Member

Zarejestrowany: 2010-08-28
Posty: 17
Punktów :   

Re: Jak odzyskać zaufanie ukochanej osoby?

przekopując internet trafiłam na zdanie kobiety z którą się solidaryzuję:

„Uważam, że każda miłość jest inna – inaczej przeżywałam ją w wieku 18, inaczej w 25 lat, a inaczej teraz. Zrozumiałam, że aby naprawdę kogoś pokochać miłością prawdziwą i jedyną, trzeba najpierw wiele przejść w życiu i docenić wartości w dobrym człowieku”.

Offline

 

Stopka forum

RSS
Powered by PunBB
© Copyright 2002–2008 PunBB
Polityka cookies - Wersja Lo-Fi


Darmowe Forum | Ciekawe Fora | Darmowe Fora
free iq test ciasto czekoladowe meble warsztatowe chemia budowlana