Forum Psychologiczne

Forum Psychologiczne

  • Nie jesteś zalogowany.

#1 2011-01-25 00:26:52

 annaakty

Przyjaciel forum

Zarejestrowany: 2011-01-20
Posty: 66
Punktów :   

CHOROBLIWA ZAZDOŚĆ! JAK SIĘ Z NIEJ WYLECZYĆ?

żaden człowiek nie jest doskonały, każdy ma wady z którymi powinno się walczyć, ..., lecz ja już nie potrafię... moja chorobliwa zazdrość niszczy mój związek..ile razy widzę że ktoś rozmawia z moim partnerem (mowa o kobietach) to mnie ściska w gardle i nasuwają się od razu dziwne myśli i roją się w głowie sceny żywcem wyrwane z filmu. Obawiam się że mogę zniszczyć to o co walczyłam tak długo z powodu mojej głupiej i chorobliwej zazdrości. Muszę jednak powiedzieć coś na moje usprawiedliwienie, otóż, mężczyzna z którym jestem odszedł od swojej żony i jest po rozwodzie. Może dlatego jestem taka zazdrosna? Może boję się że może i ode mnie odejść, chociaż w głębi duszy wiem że to nie takie łatwe w naszym przypadku?(długa historia)

CZY PODSTAWA LEŻY W ZAUFANIU?
SKĄD SIĘ BIERZE ZAZDROŚĆ? JAK SIĘ Z NIEJ WYLECZYĆ? JAK SOBIE DAJECIE RADĘ? KTO MOŻE MI POMÓC?
HELP

Offline

 

#2 2011-01-27 02:57:23

 Malchos

Przyjaciel forum

Skąd: Tarnów
Zarejestrowany: 2010-12-21
Posty: 503
Punktów :   10 

Re: CHOROBLIWA ZAZDOŚĆ! JAK SIĘ Z NIEJ WYLECZYĆ?

Zazdrość nie zależy od tego, co może się stać, ani od tego, co robi Twój Partner.

Ponieważ zadałaś konkretne pytanie, najwłaściwsze z możliwych: skąd bierze się zazdrość? wypada ujawnić przykrą tajemnicę zazdrości.

Odpowiedź możesz znaleźć w Katechizmie Kościoła Katolickiego:

paragraf 2539. Zazdrość jest wadą główną. Oznacza ona smutek doznawany z powodu dobra drugiego człowieka i nadmierne pragnienie przywłaszczenia go sobie, nawet w sposób niewłaściwy.

paragraf 2540. Zazdrość jest jedną z form smutku, a zatem odrzuceniem miłości; [można] zwalczać ją życzliwością. Zazdrość często pochodzi z pychy.

Grzegorz Wielki nauczał, że "Z zazdrości rodzą się nienawiść, obmowa. oszczerstwo, radość z nieszczęścia bliźniego i przykrość z jego powodzenia".


Bardzo dobrze, że masz świadomość chorobliwości Twojej zazdrości. Tak, to jest choroba, która zabija miłość.

Zazdrość nigdy nie jest elementem miłości, wbrew powszechnemu mniemaniu. Fundamentem zazdrości jest traktowanie Partnera jako przedmiotu, a nie podmiotu. Sprowadzony do przedmiotu człowiek odzyskuje godność Osoby przez manifestację niezależności, czyli odejście. Taki jest związek zazdrości z pychą, że pozwala traktować siebie nadrzędnie w stosunku do drugiej Osoby. Wynosimy się ponad, umniejszając Partnera, pozbawiając podmiotowości, redukując do przedmiotu, o którym tylko JA mam prawo decydować.

Lekarstwem jest życzliwość, czyli życz--enie szczęścia. Życzliwość objawia się w uśmiechu i radości z każdej chwili dzielonej z Osobą darzoną, obdarowaną uczuciem. Dar nie wymaga odpłacenia się, dar uczucia spełnia się w bezinteresowności i radości bycia wbrew obawom. Życzliwość pozwala unicestwić obawy radością. To pragnienie dobra Osoby i zapominanie się w tym pragnieniu, zapominanie o sobie. Osoba zapomina o sobie.

Offline

 

#3 2011-01-27 12:34:07

 annaakty

Przyjaciel forum

Zarejestrowany: 2011-01-20
Posty: 66
Punktów :   

Re: CHOROBLIWA ZAZDOŚĆ! JAK SIĘ Z NIEJ WYLECZYĆ?

dziękuję za piękne i mądre słowa. Napisałeś, że zazdrość nigdy nie jest elementem miłości, dziwne bo do tej pory tak właśnie myślałam. Mojego partnera darzę wielkim uczuciem, tak też sobie i jemu tłumaczyłam że to z miłości jestem zazdrosna, mówiłam: "Jestem zazdrosna bo cię kocham"... ale po tym co teraz przeczytałam to zmieniłam zdanie..wydaje mi się, że takie osoby jak ja mają jeszcze długą drogę przed sobą. No ale żeby być szczęśliwym w związku należy zgładzić w sobie tą zazdrość... samej mnie to już przeszkadza...

Takie 'wirtualne rozmowy' pomagają.

No cóż, nie pozostało mi nic innego jak wcielać w życie te cenne rady za które dziękuję.

Offline

 

#4 2011-01-27 18:37:13

 Malchos

Przyjaciel forum

Skąd: Tarnów
Zarejestrowany: 2010-12-21
Posty: 503
Punktów :   10 

Re: CHOROBLIWA ZAZDOŚĆ! JAK SIĘ Z NIEJ WYLECZYĆ?

Anaakty, ja Tobie dziękuję za te słowa, które napisałaś. Są one dla mnie świadectwem tego, co najpiękniejsze: DOBREJ WOLI.

Nie znam piękniejszych i prawdziwszych słów o miłości jak to, co napisał św. Paweł w  I Liście do Koryntian, rozdział XIII.

Tam znajdziesz potwierdzenie tego, że MIŁOŚĆ NIE ZAZDROŚCI

NIE SZUKA SWEGO

NIE UNOSI SIĘ GNIEWEM

NIE PAMIĘTA ZŁEGO

WSZYSTKO ZNOSI, WSZYSTKIEMU WIERZY, WE WSZYSTKIM POKLADA  NADZIEJĘ, WSZYSTKO PRZETRZYMA.

NIGDY NIE USTAJE.

Offline

 

#5 2011-01-28 17:35:21

 annaakty

Przyjaciel forum

Zarejestrowany: 2011-01-20
Posty: 66
Punktów :   

Re: CHOROBLIWA ZAZDOŚĆ! JAK SIĘ Z NIEJ WYLECZYĆ?

Mądre słowa!

dziękuję!

Offline

 

#6 2011-02-19 11:32:15

AAAgggAAA

Gość

Re: CHOROBLIWA ZAZDOŚĆ! JAK SIĘ Z NIEJ WYLECZYĆ?

Witam,
Ja też mam problem z chorobliwą zazdrością... dopiero od niedawna zaczęłam to zauważać.. wcześniej się broniłam, mówiłam, że to nieprawda..
Myślę, że mój problem.. jest związany z tym, że jestem w związku na odległość...
I najbardziej jestem zazdrosna jak pój partner wychodzi wieczorem ze znajomymi a ja muszę siedzieć w domu... Zazdrosna jestem o to... że wraca w nocy.. , że nie pisze, nie zadzwoni..
Robię mu wieczne awantury, że się mną nie zainteresuje jak już spotyka się ze znajomymi...
Ostatnio mi zakomunikował, że chce się spotkać ze znajomymi z liceum.. którzy są singlami.. i baleciarzami.. i już mnie nerwica bierze.. że pójdzie niewiadomo gdzie.. i o której wróci..szczególnie, że mieszkają w innej miejscowości niż on.
Cieszę się, że zaczęłam to zauważać.. ale nie umiem sobie z tym poradzić...
Bo jestem zazdrosna.. o to, że ja nie wychodzę, nie ma mnie z nim.. a on się dobrze bawi..
Wcześniej nie byłam zazdrosna.. bo sama chodziłam na imprezy.. a teraz na studiach mam drętwych znajomych, nigdzie nie wychodzą.. i ja wciąż w domu ..  zazdrosna, że mooj chłopak spędza miło czas...
TO jest jakaś paranoja....
A ta paranoja tkwi w mojej głowie..

 

#7 2011-02-19 23:49:22

 annaakty

Przyjaciel forum

Zarejestrowany: 2011-01-20
Posty: 66
Punktów :   

Re: CHOROBLIWA ZAZDOŚĆ! JAK SIĘ Z NIEJ WYLECZYĆ?

ah my koebiety!!!
malchos pisał że zazdrość nie jest elementem miłości. Te słowa głęboko we mnie siedzą, zakorzeniły się w mojej głowie i od tej pory inaczej patrzę na mój związek. Oczywiście zdarza mi się popaść w paranoję, ale szybko mi mija. Ja mam sytuację troszkę lepszą ponieważ mieszkam z moim partnerem i z nim pracuję w jednej fabryce. Tydzień temu doszło do.. może nie kłótni tylko lekkiej wymiany zdań.. ponieważ widziałam, jak pomachał innej kobiecie, zaśmiał się i powiedział, że to nic nie znaczy, że on już taki jest, znam go i wiem że lubi nie tylko kobiety ale i wszystkich ludzi, (nie zrozum mnie źle), lubi im pomagać, w jakiś sposób pocieszać, tak było i z tą kobietą, wydawało mu się że nie ma znajomych, jest sama i smutna i to był taki ludzki gest, powiedział mi też że przez te wszystkie moje zakazy, nakazy i prośby, ograniczyłam mu życie, o dziwo patrząc z perspektywy czasu to muszę przyznać, że ma rację, mówił też, że czuje się jak w złotej klatce..jest ze mną, kocha mnie ale czuje się ze mną jak w klatce! Obiecałam mu że postaram się zmienić (ale przyznam że będzie trudno) a on obiecał, że nie będzie już do niej machał :-) doszliśmy do kompromisu :-)
W pewien sposób popadamy w paranoję masz rację, ale musimy z tym jakoś żyć a przede wszystkim walczyć.
Od tamtej pory obiecałam sobie, że nie będę już dręczyła go moimi podejrzeniami i rozmowami na temat zazdrości bo to zazwyczaj doprowadza do kłótni a przez kłótnię jeszcze bardziej ludzie się od siebie oddalają i przy okazji w gniewie, wypominają sobie inne rzeczy doprowadzając tym samym do oddalania się od sedna sprawy. Nie susz mu głowy, powiedz mu spokojnie co ci leży na sercu i więcej na ten temat nie rozmawiaj. Dzwoniąc do ciebie oczekuje pewnie miłej rozmowy, pocieszenia, chce się pośmiać, pożartować, chce tego samego co ty, a w zamian dostaje kłótnie o wyjście do pubu ze znajomymi..
Nie wiem czy pomogłam, ale się przynajmniej wyżaliłam :-)
życzę wam jak najlepiej ... więc wsiadaj w samochód albo inny pojazd lokomocji i pędź do niego albo zaproś go do siebie!

Offline

 

#8 2011-03-08 21:18:06

 baja52

New member

Skąd: Kraków
Zarejestrowany: 2011-03-03
Posty: 3
Punktów :   
WWW

Re: CHOROBLIWA ZAZDOŚĆ! JAK SIĘ Z NIEJ WYLECZYĆ?

Zazdrość o partnera pochodzi z braku poczucia własnej wartości. Jeśli mamy nie wystarczające poczucie własnej wartości wtedy dopatrujemy się w każdym swojego rywala, wydaje się nam że ta osoba może się okazać dla naszego partnera atrakcyjniejsza. Zakazy i ograniczenia działają wręcz odwrotnie, ponieważ każdy zniewolony człowiek dąży do wolności. Chyba nikt nie chce być z osobą która jest zmuszona do bycia z nami a raczej z osobą która pragnie być z nami. Poza tym często osoby które są w związkach uważają że ta druga osoba do nich należy i mogą nią dysponować. Nigdy nie mamy gwarancji że ta druga osoba będzie z nami już na zawsze.
Mam pytanie do osób zazdrosnych: czy złowiłyście swojego partnera na ulicy, obezwładniły i rozkazały być z Wami? Nie sądzę;). Uważam, że skoro ta osoba którą tak kochacie jest właśnie z Wami a nie z kimś innym nie jest przypadkowe, oznacza najzwyczajniej że macie coś w sobie czego inni nie mają.
Zamiast zamartwiać się i robić awantury pomyślcie o sobie jako wyjątkowych osobach, które nie muszą się obawiać żadnej konkurencji. Głęboko zakorzenione poczucie własnej wartości działa jak magnes, który przyciąga i intryguje inne osoby.


Odnajdźsiebie.pl

Offline

 

#9 2011-04-17 00:25:23

zazdrosc

Gość

Re: CHOROBLIWA ZAZDOŚĆ! JAK SIĘ Z NIEJ WYLECZYĆ?

hej jestem chorobliwie zazdrosna o swojego chlopaka ale nie wiem skad to wynika...strasznie mnie to meczy bo chodzi glowie o zazdrosc o inne kobiety ale nawet te fikcyjne czyli z filmow..jestem zazdrosna gdy razem ogladamy film i jest scena lozkowa albo jakies seksowne dziewczyny nie potrafie sobie z tym poradzic:( co robic? pomozcie...

 

#10 2011-04-18 11:56:26

anusiak30

Member

Zarejestrowany: 2011-03-31
Posty: 24
Punktów :   

Re: CHOROBLIWA ZAZDOŚĆ! JAK SIĘ Z NIEJ WYLECZYĆ?

ZAZDROŚĆ...przeczytaj sobie wypowiedzi MALCHOSA tam masz odpowiedz na swoje pytanie.nic więcej nie trzeba dodawać.....pozdrawiam

Offline

 

#11 2011-04-20 20:37:28

 annaakty

Przyjaciel forum

Zarejestrowany: 2011-01-20
Posty: 66
Punktów :   

Re: CHOROBLIWA ZAZDOŚĆ! JAK SIĘ Z NIEJ WYLECZYĆ?

ja już pomału oduczam się tej zazdrości. Pomogło mi to forum po części, a z drugiej strony, przemyślenia i rozmowy z moim partnerem.
Zaufanie, wiara w siebie, wiara w naszą miłość, wzajemne wspieranie... to podstawa w związku.
Jestem szczęśliwa, bo zrozumiałam, że moim zachowaniem raniłam siebie a przede wszystkim jego...

Osoby zazdrosne powinny zmieniać nie innych (swoich partnerów/partnerki) ale przede wszystkim zacząć od siebie.

I pozwolę sobie zacytować słowa Malchosa: ".......Miłość nie zazdrości......." !!!

Pozdrawiam !

Offline

 

#12 2011-04-28 09:45:51

Kobieta

Gość

Re: CHOROBLIWA ZAZDOŚĆ! JAK SIĘ Z NIEJ WYLECZYĆ?

Związek bez odrobiny zazdrości może stać się monotonny, dlatego (podobnie jak i w innych dziedzinach życia) tak ważne jest znalezienie tzw. "złotego środka". Warto przeczytać:

http://kobiecyporadnik.pl/advid,2516,ci … orada.html

Pozdrawiam :]

 

#13 2011-09-10 01:54:17

Monika19

Member

Zarejestrowany: 2011-09-10
Posty: 15
Punktów :   

Re: CHOROBLIWA ZAZDOŚĆ! JAK SIĘ Z NIEJ WYLECZYĆ?

Witam..
Mam problem z chorobliwą zazdrością w związku i nie wiem jak sobie z tym poradzić..
Jestem zazdrosna o to, że mój chłopak ogląda się za innymi, że np. ogląda strony z pornografią.. wtedy ja myślę, że on mnie porównuje do tych dziewczyn z tych stron.. W ogóle nie czuję się dla niego atrakcyjna..
Nie chcę go stracić i szukam pomocy. Proszę o jakieś rady jak zwalczyć zazdrość

Offline

 

#14 2011-09-10 09:33:10

 Malchos

Przyjaciel forum

Skąd: Tarnów
Zarejestrowany: 2010-12-21
Posty: 503
Punktów :   10 

Re: CHOROBLIWA ZAZDOŚĆ! JAK SIĘ Z NIEJ WYLECZYĆ?

Monika19 napisał:

Witam..
Mam problem z chorobliwą zazdrością w związku i nie wiem jak sobie z tym poradzić..
Jestem zazdrosna o to, że mój chłopak ogląda się za innymi, że np. ogląda strony z pornografią.. wtedy ja myślę, że on mnie porównuje do tych dziewczyn z tych stron.. W ogóle nie czuję się dla niego atrakcyjna..
Nie chcę go stracić i szukam pomocy. Proszę o jakieś rady jak zwalczyć zazdrość

Dlaczego zakładasz, że porównuje Cię z innymi? A nawet jeśli porównuje, to dlaczego zakładasz, że wypadasz gorzej?

Piszesz o zazdrości tak, jakby to była choroba.  Może to prawda. Może to jest choroba. Niebezpieczeństwo jednak tkwi w tym, jaką wyznajesz podejście do chorób: jeśli myślisz, że istnieje jakaś jedna rada, jedna tabletka, którą Ci ktoś przepisze i wyzdrowiejesz po jej przeczytaniu, przełknięciu, to jesteś w błędzie.

Można na chorobę patrzeć jako na pewien stan nierównowagi. W przypadku zazdrości to stan nierównowagi umysłu, ducha. Jest to błędne rozpoznanie co do siebie, swojego udziału w życiu innych ludzi. Jest to nierównowaga ducha i ciała, zwracanie większej uwagi na przymioty ciała i niedocenianie przymiotów ducha. Jest to nierównowaga pomiędzy postrzeganiem swojej Osoby, Osoby Partnera, innych Osób i ról jakie one spełniają w moim życiu. Jest to nierównowaga w wizji świata.

Jest to także niedocenianie woli, która sprawia, że ktoś chce z nami być. Jeśli narzucisz mu obowiązek patrzenia na siebie i zakaz patrzenia na innych to sprawisz, że obraz stanie się monotonny. A jak mówią znawcy powszechnych praw seksualności, nie ma większego wroga miłości niż monotonia. Cała zaleta naszej woli jest w tym, że jest wolna, że możemy uczynić dar z siebie i odebrać wzajemny dar kogoś, kto decyduje się na bycie z nami.

Przeczytałaś cały wątek? Zazdrość to wada główna, ona odczłowiecza i uprzedmiatawia Osobę, redukuje ją do rzeczy.

Offline

 

#15 2011-09-10 16:00:05

 annaakty

Przyjaciel forum

Zarejestrowany: 2011-01-20
Posty: 66
Punktów :   

Re: CHOROBLIWA ZAZDOŚĆ! JAK SIĘ Z NIEJ WYLECZYĆ?

tak...
Nie ma tabletki 'cud' na zazdrość! Ja z mojej zazdrości "leczę" się do dzisiaj. Głównym lekarstwem jest to forum i wypowiedzi ludzi "Lekarzy" (że tak powiem).
Do tej pory myślałam, że skoro mój partner jest ze mną to nie ma (nazwijmy to) "prawa" rozmawiać z innymi kobietami, wszystko brałam jako flirt i swojego rodzaju zdradę. Przekonałam się, że to jednak ze mną był problem a nie z nim.... bo co to za życie jak ktoś trzyma cię w złotej klatce? ogranicza kontakty itd?
pozdrawiam i życzę powodzenia

Offline

 

Stopka forum

RSS
Powered by PunBB
© Copyright 2002–2008 PunBB
Polityka cookies - Wersja Lo-Fi


Darmowe Forum | Ciekawe Fora | Darmowe Fora
anabolske steroider www darmowa bramka