Forum Psychologiczne

Forum Psychologiczne

  • Nie jesteś zalogowany.

  • Index
  •  » Związki
  •  » Problemy w małżeństwie...Proszę o radę i pomoc!

#1 2011-05-16 18:52:30

deirdree

New member

Zarejestrowany: 2011-05-16
Posty: 1
Punktów :   

Problemy w małżeństwie...Proszę o radę i pomoc!

Chciałam prosić o pomoc w rozwiązaniu problemu w moim małżeństwie. Jesteśmy po ślubie niecały rok. Przyznam, że od samego początku bardzo często wynikały w naszym małżeństwie różne kłótnie, w których mąż mnie wyzywał i upokarzał (potem już nawet w obecności innych osób) Do tego doszedł ten problem, że mój mąż nie chce odmówić sobie codziennego picia piwa. Z początku było to jedno piwo i to w weekend, lecz kiedy zauważyłam, że z czasem przeszło to do porządku dziennego zaczęłam protestować. Najbardziej denerwował mnie fakt, że po wypiciu piwa mąż zasypiał przed telewizorem, zauważyłam, że przez to w ogóle nie spędzaliśmy ze sobą czasu wolnego i ze sobą nie rozmawialiśmy. Kiedy mówiłam mu, że mi się to nie podoba, wywiązywały się kłótnie, potem zaczynał mnie wyzywać, co gorsze - ostatnio kilka razy mnie pchnął a nawet uderzył. Za każdym razem starałam się mu wybaczyć, godziliśmy się, kilka dni było dobrze. Ale po kilku dniach sytuacja się powtarzała, bo mąż stał się nerwowy i wybuchowy. Następna sytuacja. Dodam, że mam syna z okresu panieństwa w wieku szkoły podstawowej. Syn bardzo polubił mojego obecnego męża od samego początku naszej znajomości (pobraliśmy się po półtorej roku znajomości). Liczyłam na to, że będzie mu ojcem, będzie z nim się bawił, grał w piłkę itp. Zauważyłam jednak, że mało z moim synem rozmawia, nie poświęca mu praktycznie nic uwagi i nie wychodzi z inicjatywą. Czasem nawet mija go bez słowa, albo jedynie razem oglądają TV w milczeniu. Bardzo mnie to boli. Mówiłam mu o tym, obiecywał, że się postara, ale dalej jest tak jak było. Dziecko zresztą nie raz było świadkiem naszych kłótni, nad czym też bardzo ubolewam. Jeśli chodzi o picie alkoholu, wydarzyła się pewna sytuacja,po której mąż sam obiecał nie pić więcej, gdyż zagroziłam mu, że ma się wyprowadzić, bo ja nie chcę takiego życia. Nie pił piwa kilka dni,potem zaczął potajemnie popijać i mnie oszukiwać. Mąż był coraz bardziej drażliwy. Wtedy zdarzyła się kolejna sytuacja (mąż pod wpływem alkoholu w ataku złości rzucił telewizorem i go rozbił). Postanowiłam być tym razem konsekwentna, ale znowu przepraszał, prosił o wybaczenie i obiecywał nie pić. Po kilku dniach schemat się powtórzył, znowu zaczęło się popijanie za moimi plecami. Teraz już nie wiem co mam robić. Nawet już nie umiemy ze sobą rozmawiać, bo kiedy zaczynam rozmowę i chcę znaleźć jakieś rozwiązanie, aby ratowac nasz związek mówi że "Znowu zrzędzę". Zauważyłam, że aby uniknąć rozmowy mąż pracuje dłużej lub chodzi wcześniej spać,  Mijamy się po prostu. Jeśli chodzi o sex, to też jest sporadyczny, niedbały i nieczuły. Coraz częściej zastanawiam się nad sensem bycia razem, chociaż nawet nie minął rok od ślubu. Nie wiem co mam robić. Mam problemy ze snem, coraz częściej płaczę i się dołuję. Najbardziej martwię się jak ta cała sytuacja odbije się na moim dziecku. Dodam, że mój teść miał problemy z alkoholem, ale teraz jest abstynentem. Ich rodzina nie jest patologiczna. Nie rozmawiam już z nikim na temat moich problemów bo jest mi po prostu wstyd. Zresztą kilka razy prosiłam teściową o pomoc, ale miałam wrażenie że usprawiedliwia go tylko i nic to nie wnosi. Czy jest jeszcze szansa na uratowanie naszego związku? Co robić. Nawet zaczynam myśleć już o rozwodzie, gdyż wątpię czy mój mąż się zmieni. Proszę o pomoc. Będę wdzięczna.

Offline

 

#2 2011-05-17 17:02:57

inka

New member

Zarejestrowany: 2011-05-14
Posty: 9
Punktów :   

Re: Problemy w małżeństwie...Proszę o radę i pomoc!

Rozumiem cię. Mam bardzo podobną sytuację w małżeństwie, tyle, że to trwa już prawie sześć lat. Podobnie jak ty nadal mam mieszane uczucia, co zrobić, jak postąpić, odejść czy nie? Jednego jestem pewna, nie odejdę dopóki nie zrobię wszystkiego żeby to naprawić. Pytanie zasadnicze brzmi - co zrobić a do tego trzeba znaleźć przyczynę. I to jest najtrudniejsze. Nie wiem czy leży ona w urzywkach od których nasi mężowie nie stronią - przecież po nie sięga się z jakiegoś powodu...Zastanowię się nad naszym problemem. Jeśli na coś wpadnę - dam ci znać, w zamian proszę o to samo. Nie będę doradzała bo nie wiem co...życzę natomiast powodzenia i nie poddawaj się jeszcze.

Offline

 

#3 2011-05-24 16:39:16

MONIKA36

Member

Zarejestrowany: 2011-03-28
Posty: 11
Punktów :   

Re: Problemy w małżeństwie...Proszę o radę i pomoc!

Witam:) Moja sytuacja w małżeństwie jest podobna do Twojej ..Mój mąż też zaczynał od jednego piwka a teraz dziennie wypija ich kilka jak przychodzi z pracy to już  z piwem i odrazu pije ...Dręczy mnie to bo nie mogę się znim nigdzie pokazać bo zawsze narobi mi wstydu z reguły jest człowiekiem konfliktowym a po alkoholu jeszcze bardziej staje sie nerwowy i agresywny .Próbowałam z nim już tysiące razy porozmawiać o jego problemie a jego odpowiedz jest zawsze taka sama że mam sobie poszukać takiego co nie będzie pił.To wszystko trwa latami nie mamy już ze sobą o czym rozmawiać bo on zawsze jest pod wpływem alkoholu nie wychodzimy nigdzie razem  poprostu ja już go nie kocham moje uczucie przez to wszystko wygasło :(Najprostszym rozwiązaniem było by wziąść rozwód bo takie życie jak i dla mnie i dla Ciebie to jest  koszmar  na lepiej nie ma co liczyć .Może Twój mąż da się jeszcze przekonać na leczenie spróbuj z nim pogadać jak go kochasz to spróbuj uratować to uczucie ,bo dla mnie jest już za poźno:(Życzę powodzenia..Monika

Offline

 

#4 2011-05-31 15:59:12

skslawek1

New member

Zarejestrowany: 2011-04-14
Posty: 5
Punktów :   

Re: Problemy w małżeństwie...Proszę o radę i pomoc!

- a i ja mam dziewczyny taki sam problem tyle że z żoną ha ha - zaskoczone ? opisałem go w wątku
" w czym tkwi problem". Nie bądźcie naiwne Wasi mężowie sami nie poddadzą się leczeniu gdyż uważają, że problemu z piciem nie mają – tak jak i moja żona. Musicie wiedzieć, że same możecie udać się do Waszego dzielnicowego i poprosić aby sporządził wniosek o skierowanie na leczenie odwykowe albo same możecie udać się do poradni i tam poprosić, co na pewno nie spodoba się Waszym wybrańcom. Swoim oczekiwaniem na poprawę sytuacji oszukujecie się same tak jak i ja sądziłem, że wszystko powróci do normy. Swoją biernością przedłużacie własne cierpienie, a czas nieubłaganie mija. Chciałbym aby moja żona zabraniała mi pić, a jest odwrotnie z tym, że ona nie miałaby takiego problemu. Porozmawiajcie z Waszymi facetami – wiem wiem oni nie chcą z Wami na takie tematy rozmawiać. Powiedzcie im wprost, że mają podjąć leczenie bo same skierujecie ich na odwyk, a jak spotkacie się z odmową lub ich biernością to już z nimi nie rozmawiajcie tylko po prostu zróbcie to! aby ratować związek o ile Wam naprawdę zależy na Waszych związkach, bo chyba macie już też dosyć takiej miłości. Same zobaczycie jeśli kocha to przestanie pić lub podda się leczeniu. Nigdy nie mówcie i nie myślcie „ale jak to zrobić czy napisać” to jest bardzo proste tak jak i napisanie pozwu o rozwód.
Do roboty dziewczyny pamiętajcie, że to Wy jesteście WIELKIE, a my jesteśmy po to aby Wam pomagać i Was kochać, nie odwrotnie !Pozdrawiam.

Offline

 

#5 2011-06-03 00:18:23

mika2011

Member

Zarejestrowany: 2011-01-26
Posty: 17
Punktów :   

Re: Problemy w małżeństwie...Proszę o radę i pomoc!

Jestem w podobnej sytuacji:(Zawsze w naszym zyciu byl alkohol.Jestesmy po slubie prawie 3 lata a wszystko zaczelo sie jak urodzil sie nam syn:(wczesniej imprezowalismy razem i problemu nie bylo ale kiedy przyszly obowiazki wszystko poszlo z dymem.....Probowalam wszelkich sposobow i nic nie dzialalo bylo coraz gorzej.Zapisalam nas na terapie do poradni i powiedzialam ze jak nie pojdzie to odchodze!!!I nie poszedl....odeszlam...zlozylam wniosek o separacje,podzielilismy na papierze obowiazki na dziecko i maz sie wyprowadzil:( pierwsze 5 dni pil ,byl na dywaniku u szefa bo do pracy nie chodzil ,po tych 5 dniach przyszedl do mnie i blagam zebym mu dala szanse ,ze on juz wszystko przemyslal itd On chcial od razu wrocic ja nie zgodzilam sie powiedzialm ze ma mi udowodnic ze jest wart  tego zebym dala mu milionowa juz szanse....powiedzial ze teraz mi udowodni,smsy jakie pisal to poezje piekne !!!Tylko ze na mnie juz nie dzialaja:/ po 2 dniach powiedzial ze on to przemyslal i dla niego juz koniec on o nic prosic sie nie bedzie!!!!dzis byl dzien kiedy mial przyjsc do dziecka i nie przyszedl!!!dziewczyny chce wam powiedziec ze nie macie sie bac tych decyzji ,one sa konieczne!!!!!!!!!Ja mialam wszystko drogie prezenty,wycieczki nawet samochod mi kupil na gwiazdke ale nigdy nie bylo meza jako meza imprezy byly wazniejsze!!!!!A prezenty itd byly kupowane w przeprosiny!!!Zostalam ze swoja mala wyplata i synkiem ale wiecie co???JESTEM SZCZESLIWA!!!!nie musze czuc juz smrodu alkoholu itd......Zrobilam to po to zeby maz sie ogarnal ale wszystko poki co wychodzi inaczej ale nie zaluje teraz wiem ze nie jest wart ani jednej mojej lzy!!!!Najbardziej mnie boli to ze syna nie odwiedza!!!Nigdy nie bede miala wyrzutow sumienia ze nie walczylam!!!!!!Walczylam do konca!!!Modle sie zeby sie otrzasnal i zeby wrocil do nas ale jak tak dalej bedzie to nie chce go znac!!!!!Mieszkam za granica i poradzilam sobie ze wszystkim zamawialam sobie wszedzie tlumacza i dzis bede spac spokojnie.........boli .....ale wierze ze przestanie!!!!!!!pozdrawiam!!!!!!

Offline

 

#6 2011-06-03 00:24:44

mika2011

Member

Zarejestrowany: 2011-01-26
Posty: 17
Punktów :   

Re: Problemy w małżeństwie...Proszę o radę i pomoc!

Dopisze jeszcze ze.....podjelam ta decycje bo myslalam o dziecku!!!!!!Nie chcialam zeby wychowywal sie w takiej rodzinie,mama ciagle zla albo zaplakana!!!Moj ojciec jest alkoholikiem i ja nie chce zeby moje dziecko ogladalo to co ja ogladalam!!!!!!!!

Offline

 

#7 2011-10-10 00:04:19

Monika Dreger psycholog

Administrator

Zarejestrowany: 2007-01-29
Posty: 2025
Punktów :   

Re: Problemy w małżeństwie...Proszę o radę i pomoc!

Witam,

W związku z przeniesieniem forum psychologicznego na nowy serwer powyższy wątek zostaje zamknięty. Niestety, z uwagi na regulamin obowiązujący na portalu pun.pl nie mamy możliwości przeniesienia treści. W związku z tym serdecznie dziękujemy za wszystkie zamieszczone przez Państwa wypowiedzi i zapraszamy do kontynuowania wątków pod nowym adresem: www.forumpsychologiczne.org

Pozdrawiam

Offline

 
  • Index
  •  » Związki
  •  » Problemy w małżeństwie...Proszę o radę i pomoc!

Stopka forum

RSS
Powered by PunBB
© Copyright 2002–2008 PunBB
Polityka cookies - Wersja Lo-Fi


Darmowe Forum | Ciekawe Fora | Darmowe Fora
tłumacz przysięgły kraków rewal