Forum Psychologiczne

Forum Psychologiczne

  • Nie jesteś zalogowany.

#1 2011-08-18 10:23:50

Magda1234

New member

Zarejestrowany: 2011-08-18
Posty: 2
Punktów :   

Problem z kolegami męża

Witam! Mam 27 lat, mąż jest 3 lata starszy. Jestem mężatką od 1,5 roku i od początku naszego związku obecni byli wokół koledzy męża. Przez cały okres związku 4 lata nie przeszkadzali mi, cieszyłam się, że mój Luby ma znajomych z którymi spędzamy wolny czas. Chłopaki wyjeżdżali w nocy od swoich dziewczyn (również mój ukochany) i spotykali się na „mieście” pogadać, na weekendy umawiali się z nami kobietami. Ten układ mi odpowiadał, nie miałam nic przeciwko, miał czas tylko dla nie wtedy przeznaczony. Problem zaczął się zaraz po ślubie, dwóch kolegów męża wzięło ślub w tym samym roku co my... Po ślubie chłopaki nie mieli jak i kiedy się ze sobą spotykać, wcześniej widzieli się codziennie. Od roku prowadzę z nimi cichą „wojnę”. Mam dość tego, że siedzę w domu ciągle sama. Mój mąż wraca po pracy (pracuje do 17, ja do 16) zmęczony i nie ma sił nic zrobić, a o 20 -21 dzwonią koledzy, że potrzebują pomocy przy samochodzie, w garażu, chcą się spotkać pogadać, każdy powód jest dobry. I on chętnie szybko wychodzi. Moje prośby go nie zatrzymują, mówi pilna sprawa, musi pojechać. Takie wypady zdążają się 4, 5 razy w tygodniu, jeżeli się pokłócimy to codziennie. Nie pomagają prośby, groźby, ewentualnie na 2 tygodnie pomoże, a później znowu to samo.  Jeżeli jest w domu to siedzi przed komputerem. Żony kolegów, również mają tego dosyć, już nie spotykamy się wieczorami w parach, ponieważ nienawidzimy kolegów mężów. Z jednym z nich poważnie się pokłóciłam, obwiniam go szczególnie o wyciąganie męża z domu o różnych porach, ciągłe telefony, wieczorami nawet do 5 razy. Chciałaby z mężem chociaż, przez kilka tygodni pobyć sama, bez kolegów, bez ich telefonów. Mój maz woli się ze mna pokłócic, żeby pózniej mieć spokój z ciągłym spowiadaniem się, wtedy wychodzi kiedy chce i wraca o której chce, czyli codziennie i wraca po północy. Straszyłam go rozwodem, ale nie zrobiło na nim to większego wrazenia, powiedział ok. Wie, że go kocham i tego na pewno nie zrobie. Jest mnie chyba za pewny. Chciałabym, być dla niego ważna, że jak go o coś poproszę to zrobi to, że nie pojedzie do chłopaków jak zadzwonią. Prowadzilismy już wiele rozmów, wiele razy mu tłumaczyłam co mnie boli, czego oczekuję, ale pomagało to na krótki czas. Jeżeli chodzi o słowo kocham już dawno z jego ust nie usłyszałam.  Dla niego koledzy są całym jego życiem, wszystkim, czasami wydaje mi się, że ważniejszym ode mnie. Nie wiem co mam robić, czy mam odejść. Jaką terapie wstrząsową mam zastosować, żeby w końcu zwrócił na mnie uwagę, ja też  potrzebuje opieki i czasu od niego. Ja również chciałabym czasami gdzieś wyjść, wyjechać, ale on nie ma czasu lub mu sie nie chce. Proszę o pomoc, co mogę zrobić, żeby uratować związek, czy lepiej rozstać się. Jak dalej się zachowywać w stosunku do niego? Nie wyobrażam sobie naszego małżeństwa za kilka lat.

Offline

 

#2 2011-08-22 14:46:38

Lina

Member

Zarejestrowany: 2011-08-10
Posty: 34
Punktów :   

Re: Problem z kolegami męża

Kochana zadaj mu pytanie.. z kim wziął ślub i kto jest na pierwszym miejscu? Powiedz mu wszystko to, co napisałaś powyżej, że nie wyobrażasz sobie dalszego życia z nim jeżeli się nie zmieni. W moim małżeństwie mamy taka zasadę, jeżeli ja wychodzę z dziewczynami, mój maż również spotyka się z kolegami, zdarza sie to raz na jakiś czas, nie codziennie! Jeżeli ja zostaję w domu mąż też sie zniego nie rusza i robimy cos wspólnie. Najważniejsza jest komunikacja! Powiedz mu wszystko! Jeżeli to sie nie zmieni odejdziesz... a jeżeli po jakimś czasie to będzie się powtarzać, przeprowadź się chociaż na jakiś czas, pokaż mu kto tu jest najważniejszy! Powodzenia

Offline

 

#3 2011-08-22 21:59:29

Normalny987

Przyjaciel forum

Zarejestrowany: 2011-02-14
Posty: 106
Punktów :   

Re: Problem z kolegami męża

Lina napisał:

(...), pokaż mu kto tu jest najważniejszy! Powodzenia

Nie założycielka tematu ma to pokazać a jej facet ma się określić kto jest dla niego ważniejszy Najważniejszy kojarzy się z pokazaniem kto rządzi Ale wiem że miałaś to na myśli niż to co wyskoczyło z klawiaturki Pozdrawiam

Offline

 

#4 2011-08-23 08:35:40

Magda1234

New member

Zarejestrowany: 2011-08-18
Posty: 2
Punktów :   

Re: Problem z kolegami męża

Dzięki:) Rozmowę przeprowadziałam... Powiedział, ze trochę się zagubił, ze zalezy mu na mnie, ale bez kolegów też nie potrafi żyć. Żebym nie kazała mu wybierać. Spotkania z kolegami sa dla niego oderwaniem od ponurej rzeczywistości, ale będzie je ograniczał do minimum i czas spędzał ze mną;) Cieszę się, ale wiem, ze tydzień, dwa bedzie siedział w domu, a później znów się wyrwie z domu. Nie potrafię go do niczego zmusić. Dzieki za pomysł z przeprowadzką, myślałam róweniż nad tym, mam rodzinę 500 km od domu i bym ją odwiedziła, może wtedy poczułby co to znaczy tęsknota i pusty dom. Na razie jest ok, weekend spędziliśmy razem. Wsparcie i rozmowa jest bardzo ważna, ale potrzeba do tego dwóch osób. Dziięki za pomoc;)

Offline

 

#5 2011-08-24 13:08:34

Lina

Member

Zarejestrowany: 2011-08-10
Posty: 34
Punktów :   

Re: Problem z kolegami męża

Bardzo dobrze! myślę, że to dobry pomysł z przeprowadzką..jeżeli wyjścia codziennie sie powtórzą ale trzymam kciuki, będzie dobrze! Do Normalny987 : Nic mi nie wyskoczyło z klawiaturki, tak miało być, a mianowicie, Magda miała pokazać mężowi, że ona jest ważniejsza od kolegów, a ważniejsza.. znaczy najważniejsza! Pozdrawiam

Offline

 

#6 2011-08-26 22:22:17

dkpaj

Member

Zarejestrowany: 2011-08-26
Posty: 34
Punktów :   

Re: Problem z kolegami męża

Mogę tylko powiedzieć, widziały gały co brały...:-)
Wychodząc za mąż widziałaś chyba że bierzesz ślub nie tylko z lubym ale także z jego kompanami. Sama piszesz, iż na początku Ci to odpowiadało. Wniosek jest taki, że sama nie wiedziałaś czego chcesz od małżeństwa a teraz narzekasz. Nikt nie kazał Ci wchodzić w związek z chłoptasiem co to musi mieć kolegów w piaskownicy.
Pytanie jest fundamentalne, czy On na pewno Cię kocha? Postaw go przed jednoznacznym wyborem: Ty albo Koledzy. Kogo wybierze z tym zostanie a Ty poznasz prawdę.

Ostatnio edytowany przez dkpaj (2011-08-26 22:28:40)

Offline

 

#7 2011-08-28 08:23:16

dorocicha

Member

Zarejestrowany: 2011-08-17
Posty: 17
Punktów :   

Re: Problem z kolegami męża

WITAJCIE! Mam podobny problem . Nasz staż to 10 lat ale zawsze to ja wybaczam choć od dawna nie czuję się szczęśliwa w tym związku . Rozmowy nic nie dają bo: cos sobie ubzdurałam,czepiam się jak to on ma przechlapane itp.Ja nie pracuje bo mamy małe dziecko i mieszkamy w małej miejscowości gdzie o pracę trudno. On pracuje cały tydzień a w niedzielę zamiast być z rodzina to woli kolegów .Ja mam już tego dość! co mogę zrobić prosze Was o radę jestem zmeczona tym wszystkim!

Offline

 

#8 2011-08-28 11:01:20

Normalny987

Przyjaciel forum

Zarejestrowany: 2011-02-14
Posty: 106
Punktów :   

Re: Problem z kolegami męża

Jak widzę problem znajomych partnerów pojawia się jak bumerang . Znajomości ich utrzymywanie odgrywa jak widać ogromną rolę wśród ludzi . Nie mam nic przeciwko znajomym. Wyjść raz na jakiś czas posiedzieć wypić przy okazji jedno dwa browary . Każdy ma znajomych i w złotych klatkach nikt nie powinien siedzieć . Złem staje się to wtedy gdy Ci znajomi są powodem do cotygodniowych wypadów z domu i mają większe znaczenie niż partner. Gadki w stylu że Ty zabraniając się spotykać z kolegami czy też koleżankami są na tyle śmieszne że świadczą o tym iż ów znajomi odgrywają większą rolę niż druga połówka . Co wolne jakieś to spotkanka,przychodzisz do domu chcąc odpocząć po pracy a tu w mieszkaniu koleżanka non stop ze swoimi pociechami czy koledzy z browarami. Zaczynami wtedy uświadamiać że znajomi odgrywają większą rolę niż my sami w związku . Czas wtedy na rozmowę . Standard to gadki partnera o ograniczaniu i chęci zamknięcia w "złotej klatce" . Nic to innego nie jest jak chęć spłycenia problemu i odwrócenia kota ogonem. Więc kolejny Nasz krok to ultimatum : ALBO JA ALBO ZNAJOMOŚCI . Osoba której zależy zrozumie o co kaman . Ktoś kto myśli tylko o luzackim życiu zaczyna się stawiać . Mamy wtedy konflikt. Ciche dni awantury. Nasuwa się więc nam pytanie jaką wartość stanowimy dla partnera skoro koledzy koleżanki odgrywają większą rolę w związku ? Zaczynamy się zamykać w sobie związek traci na wartości . Lekarstwo na takie zachowania ? Szczera i otwarta rozmowa . "ALBO rybki albo akwarium" lub terapia szokowa : Zaczynamy My sami znikać do znajomych . Niech się poczuje jak jest . Zero obiadków sprzątania bo są koleżanki . Nie po to sobie mówimy KOCHAM PRAGNĘ by koledzy byli ważniejsi i przy nich pod ich wpływem były łamane jakieś wspólne ustalenia zasady .

Offline

 

#9 2011-08-28 14:29:25

dorocicha

Member

Zarejestrowany: 2011-08-17
Posty: 17
Punktów :   

Re: Problem z kolegami męża

Masz całkowitą rację ,niestety nasze rozmowy kończa się żle ,on nie chce rozmawiać tylko zaraz krzyczy i znów wojna. oczywiście chciałam ja gdzies sie wybrać a jemu zostawić dzieci na jakiś czas to nie tak jakbym ja nie miała prawa gdzieś sama wyjść nawet na 2 godziny a jak on znika z kumplami na ryby na cały dzień to według niego wpożądku , bo on pracuje a ja to tylko siedzę w domu. Czuję się pokrzywdzona . Bardzo go kocham ale on chyba nie podziela tych uczuć.

Offline

 

#10 2011-08-28 19:38:30

Nvidia

Member

Zarejestrowany: 2011-08-28
Posty: 32
Punktów :   

Re: Problem z kolegami męża

No cóż, z opisu wynika , że szanowny mało zaangażowany w wasze małżeństwo . Nie długo będzie traktował Ciebie jak wroga- bo zabraniasz mu czegoś co kiedyś Ty tolerowałaś , a teraz chcesz zabrać , jemu to sprawiało przyjemność a teraz chcesz mu to  odebrać .
Może , dobrze byłoby zebrać siły z żonami kolegów, coś wspólnie po babsku ustalić, spotykać się wspólnie choć raz na jakiś czas , żeby panowie Was zauważali a nawet zaczęli być zazdrośni ...może lejdis party

Offline

 

#11 2011-08-30 08:21:57

dorocicha

Member

Zarejestrowany: 2011-08-17
Posty: 17
Punktów :   

Re: Problem z kolegami męża

Na dzień dzisiejszy mąż się nie odzywa tak było zawsze kiedy próbowałam uzmysłowić mu żeby więcej czasu spędzał z nami i grozi że się wyprowadzi ale tym razem postanowiłam być twarda i nie prosic nie przepraszac bo to przecierz  zawinił , zawsze winę zwala na mnie , mam przez to strasznego doła ale nie ustąpię . czy dobrze robię ? niewiem ale mam dośc ciągłych ustępstw z mojej strony a on od siebie nie daje nic .

Offline

 

#12 2011-08-30 11:00:39

Nvidia

Member

Zarejestrowany: 2011-08-28
Posty: 32
Punktów :   

Re: Problem z kolegami męża

Skoro jest tak jak piszesz to Twardo nie Ustępuj !! Wie doskonale co Cię martwi, boli i w czym chciałabyś zmian żeby wasze małżeństwo przetrwało , czas na jego ruch. Zrozumie i znajdziecie jakieś rozwiązanie albo.....pójdzie do kolegów
Trzymam kciuki za Ciebie :-)

Offline

 

#13 2011-08-30 13:29:28

paputek

Przyjaciel forum

Zarejestrowany: 2011-08-23
Posty: 123
Punktów :   

Re: Problem z kolegami męża

Dorocicha. A czy mąż jest szczęśliwy w waszym związku? Co powoduje, że od was ucieka w towarzystwo kolegów? Zapytałaś dlaczego to robi?  Ja jako żona zastanawiałabym się, jak to jest, ze nie mogę męża przy sobie zatrzymać, co się dzieje z naszą relacją, ze jest tak luźna. Jego ,,wychody'' z domu, to chyba tylko objaw czegoś, co się dzieje między wami. Dlaczego dla Niego tak atrakcyjnym wydaje się wyjście z domu? Zapytaj bez złości,jak sobie wyobraża ten czas, kiedy jesteście razem.Co go tak irytuje? Co takiego dają spotkania z kolegami, czego nie znajduje u Ciebie? Trzeba poszukać prawdy. On wie, że Ciebie boli to,że znika, mówisz Mu to od lat. Nie przynosi to skutku.Może przestań w kółko to powtarzać. Wiem, że mężczyźni nie lubią zrzędliwych żon, które wylewają przed nimi w kółko swoje żale, stają się monotematyczne. Skutek jest taki, ze idą tam, gdzie się im nie ,,truje'' a można się odprężyć. Nie bój się spojrzeć w siebie,może trzeba coś pozmieniać. Ja tak robię. Zajmij się w domu sobą, co lubisz robić.? Może by tak angielskiego się nauczyć i kiedyś się w pracy przyda? Może gimnastyka ciała? W internecie jest mnóstwo cwiczeń z instruktorami.... Czasem jest tak, ze jak kobieta osiądzie w domu, to się do niej gnuśnośc przyczepi, nie wie, co ze sobą zrobić i czeka tylko, aż mąż wróci z pracy.

Offline

 

#14 2011-08-30 14:12:04

 Malchos

Przyjaciel forum

Skąd: Tarnów
Zarejestrowany: 2010-12-21
Posty: 503
Punktów :   10 

Re: Problem z kolegami męża

Offline

 

#15 2011-08-30 18:52:24

dorocicha

Member

Zarejestrowany: 2011-08-17
Posty: 17
Punktów :   

Re: Problem z kolegami męża

Nvidia   dzięki za poparcie  .

Offline

 

Stopka forum

RSS
Powered by PunBB
© Copyright 2002–2008 PunBB
Polityka cookies - Wersja Lo-Fi


Darmowe Forum | Ciekawe Fora | Darmowe Fora
hip hop olsztyn tajlandia wycieczki